Barszczyk ze świeżego soku z buraka

20170207_084959
image_pdfimage_print

Sok z buraka, mm samo zdrowie :)

Burak czerwony z jednej strony zawiera cały zestaw witamin z grupy B, witaminę A i C, ogrom pierwiastków: potas, magnez, wapń, fosfor, cynk, bor i mangan a z drugiej strony zawiera niewielką ilość kalorii, bo w 100 g jest ich tylko 38.

Dziś prosty przepis na barszcz, możemy go ugotować przy wykorzystaniu nadmiaru rosołu, np. w poniedziałek zamiast pomidorowej, albo po prostu specjalnie ugotować bulion drobiowo, warzywny.

Bulion na około 1,5 litra:

3 skrzydełka z kurczaka, włoszczyzna (2 marchwie, 1 pietruszka, mały seler). Sól, pieprz (pieprzu nie żałuję gdyż barszcz im ostrzejszy tym smaczniejszy) , ziele angielskie. Bulion gotujemy z pokrojonymi na cząstki burakami (2 szt.) i garścią majeranku.

Kiedy ugotuje nam się aromatyczna zupa, łyżką cedzakową wyławiamy mięso i włoszczyznę, pozostawiając w garnku sam bulion. Odstawiamy z ognia i dodajemy 1/2 szklanki świeżo wyciśniętego soku z buraka.

I to tyle :) Oczywiście idealnie pasuje do pierogów i krokietów :)

 

 

Krótka dygresja na temat pieczenia perliczki.

20170115_185917
image_pdfimage_print

Z perliczką jest taki mały problem, że owszem:

–  jest to mięso, które  ma niewiele kalorii – 100 g mięsa to zaledwie ok. 160 kcal,

–  jest to mięso niemal dwukrotnie chudsze niż mięso kurczaków,

– jest to mięso bogate w składniki mineralne: magnez, potas i żelazo,

ale niestety jest to mięso, które jak źle potraktujemy to wysuszymy na wiór i będzie suche i niesmaczne.

Dlatego taka krótka informacja, jak ja piekę perliczkę, aby miała chrupiącą skórkę i soczyste mięso .

Perliczkę nacieram przyprawiamy (sól, czosnek granulowany, papryka słodka), odstawiam na 2 godziny do lodówki.

Do środka perliczki wkładam 1/2 jabłka i 1/2 cebuli pokrojonych na ćwiartki.

Obtulam perliczkę cienkimi paskami boczku.

Piekę w piekarniku 180C około 1/2 h . W połowie pieczenia zdejmuję przypieczony boczek i otulam perliczkę świeżymi plastrami (te upieczone dziwnym trafem giną w niewyjaśnionych okolicznościach, kiedy zostawię je na talerzyku w kuchni bez opieki).

To tyle cała tajemnica :)

Królik duszony w szalotkach i życzenia noworoczne :)

20170102_204251
image_pdfimage_print

Witam, bardzo serdecznie w nowym 2017 roku.

Oczywiście na wstępie chciałabym wszystkim życzyć, aby w tym nowym roku spełniły się wszystkie Wasze marzenia, aby udało Wam się ugotować najtrudniejsze potrawy i abyście odkryli nowy poziom smaku. No i oczywiście życzę spełnienia noworocznych postanowień, nawet tych z góry skazanych na brak realizacji. :)

Będąc przy postanowieniach, założyć się mogę, że w większości damskich brzmiało „schudnąć do lata”. Aby ułatwić sprawę dziś przedstawiam, królika duszonego w szalotkach. Królik, jak już to pewnie pisałam, jest nie tylko super zdrowy, ale dodatkowo jest mało kalorycznym kawałkiem mięsa. Ma mało cholesterolu, wiele witamin i aminokwasów.

Składniki:

Poporcjowany królik – skoki przednie, skoki tylnie, comber

Szalotki – 6- 7 szt.

Przyprawy : sól, pieprz, czosnek granulowany

Olej do obsmażenia mięsa.

Mięso myjemy, obsuszamy ręcznikiem papierowym, przyprawiamy i odstawiamy na 15 min.

Szalotki obieramy i kroimy w grube krążki.

Królika obsmażamy na rozgrzanym oleju. Ja robię to na patelni typu wok. Kiedy mięso się przyrumieni, dodaje szalotki i cały czas mieszając czekam aż cebulki się zeszklą. Wtedy podlewam odrobiną wody, przykrywam patelnie pokrywką  i duszę około 1 godziny na maleńkim ogniu. Od czasu do czasu zaglądam, ewentualnie zamieszam i doleje odrobinę wody, aby mięso się nie przypaliło. Z uprażonych cebulek powstanie smaczny sos, idealnie komponujący się z mięsem z królika.

Podajemy wedle uznania z kaszą , z ziemniakami czy z kluskami śląskimi.

Polecam nie tylko tym co na diecie i życzę smacznego.

 

 

 

 

 

 

 

Przekąski z ciasta francuskiego z sosem z szalotek

20161204_203643
image_pdfimage_print

Zainspirowana „Jakubiak – z miłości do lokalności” pobiegłam do kuchni stworzyć danie z sosem z szalotki. Nie miałam składników na pasztet z królika, więc musiałam pokombinować z tego co było w lodówce. Sos też nie jest idealną kopią, gdyż robiłam z pamięci przy pomocy własnego smaku. W całym tym zamieszaniu powstały przekąski z ciasta francuskiego serwowane z sosem z szalotek. Po kolacji nawet nie pozostawiono okruszków, więc danie zaliczam do udanych.

Przekąski:

Ciasto francuskie

Szynka szwarcwaldzka

Pomidor

Zioła wedle uznania

Ser kozi

 

Sos:

2 szalotki

8 owocow winogron ciemnych

Sól pieprz

Łyżeczka miodu

Masło

100 ml wina czerwonego wytrawnego

Z ciasta francuskiego kroimy kwadraty. Na wierzch układamy szynkę, plaster pomidora, wiórek sera kocziego. Całość posypujemy ziołami. Pieczemy 20 min w 180 C.

Sos: Szalotki kroimy w grube plastry. Smażymy na maśle. Kiedy szalotka się zeszkli, przyprawiamy solą i pieprzem. Dodajemy przekrojone na połówki winogrona oraz miód. Dolewamy wina i odparowywujemu na małym ogniu. Około 5- 10min.

Sos serwujemy z przekąskami. Smacznego :)

 

Karczek duszony

20161119_110826
image_pdfimage_print

Dziś na obiad karczek. Ugrilować się nie da bo pogoda nie sprzyja, dlatego dziś dusimy.

Skladniki:

Karczek

Przyprawy: sól, pieprz, czosnek suszony

Por, cebula, 3 ząbki czosnku, 3 suszone pomidory

Łyżka mąki ziemniaczanej

Karczek myjemy, przyprawiamy i obsmażamy. Porę, cebulę i czosnek kroimy w plastry. Karczek przekładamy do rondla. Warzywa należy podsmażyć tzn tylko zeszklić. Dodajemy warzywa i pokruszone pomidory do karczku. Podlewamy wodą, tak aby przykryć karczek i pod przykryciem dusimy na małym ogniu około 1 godz.

Kiedy karczek jest miękki wyjmujemy go na talerz, a powstały sos blendujemy. Zagęszczamy sos mąką ziemniaczaną i gotujemy mieszając 2 min.

Obiad gotowy. Smacznego. :)

Cielęcina – gulasz z pigwą

20161106_101106
image_pdfimage_print

W chłodne jesienne wieczory zazwyczaj popijamy herbatkę z pigwą, imbirem  czy cytryną. A gdyby tak pójść dalej i przenieść te rozgrzewające smaki na obiad? Tylko sama herbata na obiad to tak trochę kiepsko :) zainspirowana,  pomieszałam, poplątałam i powstał gulasz. A smak? Wyższa półka – musicie koniecznie spróbować!

Skład:

Cielęcina

Suszone zioła (u mnie to jest taka mieszanka, trudna do określenia, bo wrzucam do tego słoiczek wszystkie zioła jakie ususze, ale proponuję użyć mieszankę rozmaryn, tymianek, zioła prowensalskie)

Na około o 0,5 kg mięsa : 2 pigwy, 2 ząbki czosnku, 4 malutkie cebule, imbir 3-4 plastry świeżego korzenia

Sól, pieprz, papryka ostra ( ja wykorzystałam taką suszoną w kawałku – nie sproszkowaną)

Łyżka miodu.

Mięso myjemy, osuszamy ręcznikiem papierowym i kroimy na kawałki. Przprawiamy: ziołami, papryką i pieprzem. Obsmażamy na rozgrzanym oleju. Cebulki obieramy i kroimy na połówki. Pigwę należy obrać ze skórki, wydrążyć gniazda z nasionami i pokroić w plastry. Imbir obieramy i kroimy w plastry. Czosnek obrać.

Do obsmażonego mięsa dodajemy cebulę, pigwę, imbir, czosnek. Chwilę smażymy. Solimy. Podlewamy wodą (około 0,5 kubka) i dusimy pod przykryciem,na malutkim ogniu około 1,5 godz. Co jakiś czas zaglądamy do potrawy aby zamieszać, dodać ewentualnie wody jeśli wyparowała.

Na koniec duszenia dodajemy łyżkę miodu. Mieszając gotujemy jeszcze 2, 3 minuty.

Proponuję serwować z pęczakiem.

I oto nasz nowy jesienny smak. Smacznego 😉

 

Perliczka faszerowana kaszą jaglaną

20161023_130958
image_pdfimage_print

Będąc w posiadaniu perliczki sztuk raz, postanowiłam troszkę popuścić wodze fantazji i stworzyć nowe danie do naszego menu. Po degustacji danie zostało ocenione na plus, więc mogę się z Wami podzielić moim nowym eksperymentem. Sama technika przygotowania perliczki, jest w pewnej części skopiowana ze sposobu wykonania tzw. kury po cygańsku, przygotowywanej tradycyjnie w domu rodzinnym mojego taty. Przepisem, może kiedyś, się z Wami podzielę, ale najpierw muszę uzyskać zgodę całej rodziny, bo to tradycyjny rodzinny przepis :)))

Ale wracając do naszej perliczki na nadzienie potrzebujemy:

Torebka kaszy jaglanej,

0,5 kg wątróbki drobiowej

natka z pietruszki – pęczek

sól, pieprz

Kaszę gotujemy około 10 minut, tak aby nie była twarda, ale też tak, aby nie była ugotowana. Ostudzoną kaszę mieszamy z posiekaną bardzo drobno surowa wątróbka  oraz posiekaną natką z pietruszki. Przyprawiamy sola i pieprzem. Teraz należy zająć się perliczką. Udało mi ją się wytrybować. Niestety ja poszłam tutaj na łatwiznę. Odciełam kuper i szyję. Rozciełam perliczkę wzdłuż kręgosłupa, Oddzieliłam mięso od żeber z obu stron.  Kiedy dotarłam do stawu skrzydeł i nóg ptaka nożyczkami do mięsa, odcięłam nogi i skrzydła od korpusu. Oddzielałam  dalej  korpus aż będą luźny. Następnie wyjęłam korpus. Perliczkę zaszyłam pozostawiając dziurę do wkładania nadzienia. Po umieszczenia nadzienia, perliczkę zaszyłam, a następnie natarłam ją po wierzchu solą.

Tak przy przygotowanego  ptaka, wkładamy do gotującej wody, z włoszczyzną, solą, pieprzem i gotujemy przez godzinę na małym ogniu. Postępujemy tak jakbyśmy gotowali rosół, zresztą z tego etapu powstaje nam bulion, który możemy wykorzystać jako bazę do zupy. Po godzinie perliczkę wyjmujemy z rosołu i układamy w naczyniu do zapiekania i wkładamy na 45 min do nagrzanego piekarnika i pieczemy w temperaturze 170 C. Zachęcam Wszystkich miłośników kaszy jaglanej to spróbowania takiej wariacji :)


Andrzejkowa uczta

Zupa grzybowa z zacierkami

20161003_173444
image_pdfimage_print

Oj, długo mnie nie było. Bardzo chciałam ugotować grzybówkę , więc biegałam po okolicznych lasach i szukałam grzybów, a że sezon w tym roku kiepski to długo mi się zeszło. :)

Składniki:

Grzyby leśne (normalnie napisałabym jakie lubicie, ale w aktualnej sytuacji musze napisać jakie znajdziecie, (byle jadalne :)))

Zacierki – gotowe (wersja dla leniwych) lub osobiście zagniecione i uskubane (wersja dla ambitnych – ja niestety okazałam się leniwa w tym przypadku i nabyłam gotowe w sklepie)

Przyprawy – tylko sól i pieprz

Masło prawdziwe

Śmietana 18stka

 

Grzyby obieramy, myjemy i kroimy w grube plastry. Ja grzyby zawsze obgotowuję – wkładam do garnka zalewam wodą i doprowadzam do wrzenia, przelewam na sito i opłukuje zimną wodą. Tak przygotowane grzyby zalewam zimną wodą i wstawiam do gotowania.

Po około 30 minutach gotowania na małym ogniu, doprawiam solą i pieprzem. Na około 1 litr zupy dodaję łyżeczkę masła.  Gotuję jeszcze 10 minut. Dodaję zacierki i gotuję zgodnie z przepisem – 10 minut. Wyłączam gaz, dodaję łyżkę śmietany,  mieszając energicznie aby śmietana się nie zważyła.

I to tyle, mamy pyszny obiad, pachnący lasem i jesienią (która wcale, nie musi być brzydka i szara :) ).

Zupę możemy posypać natką z pietruszki aby zielone cieszyło oko :). Smacznego.

Biała kiełbasa – drobiowa

20160918_113821
image_pdfimage_print

Kiedy jesteśmy na diecie, a mamy ochotę na parówkę czy  kiełbasę, to niestety w sklepie, nie mamy za dużego wyrobu, bo nawet te drobiowe mają tylko pewien procent drobiu w sobie, pytanie tylko co jest  poza tym?

Sama nękana tymi obawami, postanowiłam przygotować swoją wersję kiełbaski.

Aby tak produkcja się powiodła, musimy spełnić dwa podstawowe warunki, mieć dostęp do „flaka” (jelita naturalne, solone wieprzowe) oraz być w posiadaniu urządzenia do nadziewania kiełbasy. Nie musi to być od razu nadziewarka do kiełbasy, wystarczy odpowiednia końcówka maszynki do mielenia mięsa. Ja jestem w  posiadaniu maszynki do mielenia i lejka do nadziewania kiełbasy. Lejek mocuję przy pomocy nakrętką od maszynki, w środku maszynki umieszczam  tylko ślimak, bez żadnych noży i sitek. Jelito można nabyć w lokalnym sklepie mięsnym lub masarni.

Kiedy mamy spełnione te dwa warunki możemy przystąpić do naszej produkcji :)

Składniki:

8-10 szt.  podudzia z kurczaka bez skóry i bez kości

1 szt. udźca z indyka bez skór  i kości

Jelito naturalne solone

Przypraw: 1,5 główki czosnku, majeranek, sól, pieprz

1,5-2  szklanki rosołu

1 dzień:

Przygotowanie mięsa: Mięso myjemy i osuszamy ręcznikiem papierowym.  Połowę ilości kurczaka oraz udziec z indyka mielimy na grubych oczkach. Pozostałe podudzia z kurczaka siekamy na kostkę około 1,5X1,5 cm. Mieszamy mięso mielone oraz pokrojone kawałki. Przeciskamy czosnek. Dodajemy przyprawy do mięsa. Majeranku według uznania, ja dodałam na tę ilość prawie całe opakowanie, soli dodałam około 1,5 łyżki a pieprzu tak od serca :)) Wszystko mieszamy. Ja formuję malusieńki kotlecik, obsmażam go i próbuje czy mięso jest dobrze przyprawione, po degustacji  dodaję ewentualne przyprawy do uzyskania pożądanego smaku. Mięso przykrywam i odstawiam do lodówki na 24 h.

2 dzień:

Przygotowanie jelita: Jelito zalewamy zimną wodą.  Moczymy około godziny, po tym czasie płuczemy jelita pod bieżącą wodą, najpierw na zewnątrz, później kilkakrotnie wypłukuję w środku.

Nadziewanie: Do mięsa dodaję rosół, mieszam przez kilka minut, tak aby wszystko dobrze się połączyło. Flak naciągam na lejek od maszynki. Przepuszczam odrobinę mięsa przez maszynkę, aby pozbyć się powietrza, kiedy mięso  przejdzie przez flak, zawiązuję na końcu flaka supełek. Napełniamy jelita i formujemy kiełbasy.

Przygotowane kiełbasy możemy przeznaczyć od razu do bezpośredniej konsumpcji, albo możemy sobie porcje zamrozić i wyjmować kiedy najdzie nas ochota.

Kiełbaskę parzymy prze 15-20 minut a powstałą wodę możemy wykorzystać jako bazę na żurek :). Smacznego.

 

 

Pieczony halibut z sałatką „Trzy ziarna” – pęczak, bulgur, i zielona soczewica

20160912_182328
image_pdfimage_print

Dziś na obiad proponuję pieczonego halibuta, jednak to nie on jest główną atrakcją  obiadu tylko sałatka „z trzech ziaren”.  Niedawno odkryłam w sklepie, na półce z kaszami „Trendy Lunch” z pęczakiem, bulgurem i zieloną soczewicą. Jest to mieszanka, którą można przygotować samą z odrobiną przypraw i np. z fetą i mamy super lunch, albo można też, wykorzystać jako dodatek do mięsa lub ryby, jak w moim przypadku.

Halibuta nabyłam filet i piekłam tradycyjnie 20 minut w piekarniku (180C). Przed pieczeniem rybę umyłam, wytarłam ręcznikiem papierowym,  skropiłam sokiem z limonki, oprószyłam solą i pieprzem, oraz ziołami : koperkiem (mrożonym) i tymiankiem (suszonym).

Sałatka „Trzy ziarna” – pęczak, bulgur, i zielona soczewica

składniki:

ulubiona mieszanka sałat,

1 woreczek Trendy Lunch z pęczakiem, bulgurem i zieloną soczewicą

zielony ogórek (3-4 gruntowe)

szczypiorek

papryka czerwona peperoni (kawałek około 1cm)

sól, pieprz, sok z limonki

Przygotowujemy salse z zielonego ogórka. Obranego ze skórki ogórka wraz z szczypiorkiem i papryczką  posiekałam drobno (przy pomocy rozdrabniacza)  Następnie salsę przyprawiłem odrobiną soli i pieprzu oraz sokiem z limonki. Z papryczką radzę nie przesadzać, bo już ten centymetr, który dodałam dał moc :)))))

Gotujemy kasze zgodnie z przepisem.

Umytą sałatę, (myjemy również sałaty w opakowaniach  na których jest napisane, ze są umyte, gdyż takie sałaty nie są pakowane próżniowo i podobno w środku mamy wylęgarnie bakterii) mieszamy z ostudzonymi ziarnami i salsą z ogórka.

Sałatkę podajemy w towarzystwie halibuta :)) Jest to obiad super dietetyczny i super smaczny :)

 

 

 

1 2 3 4 5 6 12