Pączki idealne – cudowny przepis znaleziony w sieci

20170222_205728
image_pdfimage_print

Jutro ostatki, kto jeszcze nie smażył pączków, proponuje zaryzykować. U mnie w tym roku pierwsze w życiu.

Przyznam się szczerze, że ja w ogóle to nie jestem ciastowa, bo po pierwsze, ja nie mam takiej sumienności aby dokładnie omierzać produkty w mililitrach, gramach itp., a po drugie moja najlepsza proporcja to „na oko” :).

No ale w tym roku zaparłam się, i mówię sobie: „Olu nie bądź mięczak, jak tradycja każe, w  tłusty czwartek tradycyjnych paczków nasmażyć musisz, i nie ma się tu co mazać, ani wykręcać” . Jak pomyślałam, tak zrobiłam. Przeczytałam „cały Internet”  – wybrałam trzy przepisy, ale jeden szczególnie przypadł mi do gustu, gdyż autorka powołała się na przepis z 1932r.

I nie zawiodłam się, przepis cudowny. Rady Pani Beaty – idealne –  właśnie dla tych, co to pierwszy raz :)

Z czystym sumieniem goraco polecam „Najlepsze pączki – przepis i porady” – blog  http://niebonatalerzu.blogspot.com/ . Nie bójcie się, zaryzykujcie, naprawdę warto !! A oto przepis:  http://niebonatalerzu.blogspot.com/2014/01/najlepsze-paczki-przepis-i-porady.html .

Jak dla mnie jedyny kłopot, to utrzymanie odpowiedniej temperatury tłuszczu, niestety nie posiadam termometru, ale wpisałam go na listę „natychmiast do kupienia”.

PS. Domownicy już pytają kiedy znowu pączki :)

Sałatka z piersi kaczki

20170212_210130
image_pdfimage_print

Fenomen sałatek polega na tym, ze robi je się z tego co aktualnie mamy.

Zwyczajna sytuacja, …siedzi człowiek w domu, a dokładnie leży – król pilota. I telefon. „Jesteście w domu? będziemy za pół godziny”. Wtedy w panice otwieramy lodówkę i z tego co tam jest, robimy sałatkę.

Ja w zaistniałej sytuacji, byłam szczęśliwą posiadaczką piersi z kaczki, które sobie leżały, natarte majerankiem i czekały na przeróbkę na jutrzejsze danie obiadowe.

Powstała pyszna sałatka, goście chwalili i  brali dokładkę :)

Składniki:

– piersi z kaczki ze skórą

– majeranek, sól, pieprz, papryka

– sałata

– mango

-oliwa z oliwek

– coś ostrego – w moim przypadku arabska pasta z papryki, ale mogą być płatki chili

– ser z zieloną pleśnią

Piersi nacieramy przyprawami i odstawiamy na kilka godzin do lodówki.

Mango obieramy, kroimy w kostkę zalewamy oliwą, wymieszaną z chili lub pastą paprykową.

Piersi smażymy. Na rozgrzanej patelni kładziemy mięso skórą do dna. Smażymy do momentu, aż skórka będzie wysmażona i chrupiąca (około 4 minuty). Przewracamy na druga stronę i smażymy następne 3 minut. Ja nie lubię bardzo krwistych mięs, więc staram się zawsze wysmażyć mięso tak, aby nie ciekła z niego krew. Rozgrzewam piekarnik na 75C, wkładam piersi otulone folia aluminiowa, i trzymam w piecu około 15 minut. Po tym czasie należy pierś pokroić, w cieniutkie plasterki, ja pozbawiam mięso najpierw skóry a później kroję, ale można też podać ze skórką – wedle uznania.

Układamy na talerzu warstwy: sałata, mango, pokruszony ser, kaczka.

Życzę smacznego i wyjątkowo, nie będę wspominać na temat kaloryczności i zawartości tłuszczu mięsa z kaczki, czasami trzeba zgrzeszyć 😉

 

Barszczyk ze świeżego soku z buraka

20170207_084959
image_pdfimage_print

Sok z buraka, mm samo zdrowie :)

Burak czerwony z jednej strony zawiera cały zestaw witamin z grupy B, witaminę A i C, ogrom pierwiastków: potas, magnez, wapń, fosfor, cynk, bor i mangan a z drugiej strony zawiera niewielką ilość kalorii, bo w 100 g jest ich tylko 38.

Dziś prosty przepis na barszcz, możemy go ugotować przy wykorzystaniu nadmiaru rosołu, np. w poniedziałek zamiast pomidorowej, albo po prostu specjalnie ugotować bulion drobiowo, warzywny.

Bulion na około 1,5 litra:

3 skrzydełka z kurczaka, włoszczyzna (2 marchwie, 1 pietruszka, mały seler). Sól, pieprz (pieprzu nie żałuję gdyż barszcz im ostrzejszy tym smaczniejszy) , ziele angielskie. Bulion gotujemy z pokrojonymi na cząstki burakami (2 szt.) i garścią majeranku.

Kiedy ugotuje nam się aromatyczna zupa, łyżką cedzakową wyławiamy mięso i włoszczyznę, pozostawiając w garnku sam bulion. Odstawiamy z ognia i dodajemy 1/2 szklanki świeżo wyciśniętego soku z buraka.

I to tyle :) Oczywiście idealnie pasuje do pierogów i krokietów :)

 

 

Krótka dygresja na temat pieczenia perliczki.

20170115_185917
image_pdfimage_print

Z perliczką jest taki mały problem, że owszem:

–  jest to mięso, które  ma niewiele kalorii – 100 g mięsa to zaledwie ok. 160 kcal,

–  jest to mięso niemal dwukrotnie chudsze niż mięso kurczaków,

– jest to mięso bogate w składniki mineralne: magnez, potas i żelazo,

ale niestety jest to mięso, które jak źle potraktujemy to wysuszymy na wiór i będzie suche i niesmaczne.

Dlatego taka krótka informacja, jak ja piekę perliczkę, aby miała chrupiącą skórkę i soczyste mięso .

Perliczkę nacieram przyprawiamy (sól, czosnek granulowany, papryka słodka), odstawiam na 2 godziny do lodówki.

Do środka perliczki wkładam 1/2 jabłka i 1/2 cebuli pokrojonych na ćwiartki.

Obtulam perliczkę cienkimi paskami boczku.

Piekę w piekarniku 180C około 1/2 h . W połowie pieczenia zdejmuję przypieczony boczek i otulam perliczkę świeżymi plastrami (te upieczone dziwnym trafem giną w niewyjaśnionych okolicznościach, kiedy zostawię je na talerzyku w kuchni bez opieki).

To tyle cała tajemnica :)

Królik duszony w szalotkach i życzenia noworoczne :)

20170102_204251
image_pdfimage_print

Witam, bardzo serdecznie w nowym 2017 roku.

Oczywiście na wstępie chciałabym wszystkim życzyć, aby w tym nowym roku spełniły się wszystkie Wasze marzenia, aby udało Wam się ugotować najtrudniejsze potrawy i abyście odkryli nowy poziom smaku. No i oczywiście życzę spełnienia noworocznych postanowień, nawet tych z góry skazanych na brak realizacji. :)

Będąc przy postanowieniach, założyć się mogę, że w większości damskich brzmiało „schudnąć do lata”. Aby ułatwić sprawę dziś przedstawiam, królika duszonego w szalotkach. Królik, jak już to pewnie pisałam, jest nie tylko super zdrowy, ale dodatkowo jest mało kalorycznym kawałkiem mięsa. Ma mało cholesterolu, wiele witamin i aminokwasów.

Składniki:

Poporcjowany królik – skoki przednie, skoki tylnie, comber

Szalotki – 6- 7 szt.

Przyprawy : sól, pieprz, czosnek granulowany

Olej do obsmażenia mięsa.

Mięso myjemy, obsuszamy ręcznikiem papierowym, przyprawiamy i odstawiamy na 15 min.

Szalotki obieramy i kroimy w grube krążki.

Królika obsmażamy na rozgrzanym oleju. Ja robię to na patelni typu wok. Kiedy mięso się przyrumieni, dodaje szalotki i cały czas mieszając czekam aż cebulki się zeszklą. Wtedy podlewam odrobiną wody, przykrywam patelnie pokrywką  i duszę około 1 godziny na maleńkim ogniu. Od czasu do czasu zaglądam, ewentualnie zamieszam i doleje odrobinę wody, aby mięso się nie przypaliło. Z uprażonych cebulek powstanie smaczny sos, idealnie komponujący się z mięsem z królika.

Podajemy wedle uznania z kaszą , z ziemniakami czy z kluskami śląskimi.

Polecam nie tylko tym co na diecie i życzę smacznego.

 

 

 

 

 

 

 

Przekąski z ciasta francuskiego z sosem z szalotek

20161204_203643
image_pdfimage_print

Zainspirowana „Jakubiak – z miłości do lokalności” pobiegłam do kuchni stworzyć danie z sosem z szalotki. Nie miałam składników na pasztet z królika, więc musiałam pokombinować z tego co było w lodówce. Sos też nie jest idealną kopią, gdyż robiłam z pamięci przy pomocy własnego smaku. W całym tym zamieszaniu powstały przekąski z ciasta francuskiego serwowane z sosem z szalotek. Po kolacji nawet nie pozostawiono okruszków, więc danie zaliczam do udanych.

Przekąski:

Ciasto francuskie

Szynka szwarcwaldzka

Pomidor

Zioła wedle uznania

Ser kozi

 

Sos:

2 szalotki

8 owocow winogron ciemnych

Sól pieprz

Łyżeczka miodu

Masło

100 ml wina czerwonego wytrawnego

Z ciasta francuskiego kroimy kwadraty. Na wierzch układamy szynkę, plaster pomidora, wiórek sera kocziego. Całość posypujemy ziołami. Pieczemy 20 min w 180 C.

Sos: Szalotki kroimy w grube plastry. Smażymy na maśle. Kiedy szalotka się zeszkli, przyprawiamy solą i pieprzem. Dodajemy przekrojone na połówki winogrona oraz miód. Dolewamy wina i odparowywujemu na małym ogniu. Około 5- 10min.

Sos serwujemy z przekąskami. Smacznego :)

 

Karczek duszony

20161119_110826
image_pdfimage_print

Dziś na obiad karczek. Ugrilować się nie da bo pogoda nie sprzyja, dlatego dziś dusimy.

Skladniki:

Karczek

Przyprawy: sól, pieprz, czosnek suszony

Por, cebula, 3 ząbki czosnku, 3 suszone pomidory

Łyżka mąki ziemniaczanej

Karczek myjemy, przyprawiamy i obsmażamy. Porę, cebulę i czosnek kroimy w plastry. Karczek przekładamy do rondla. Warzywa należy podsmażyć tzn tylko zeszklić. Dodajemy warzywa i pokruszone pomidory do karczku. Podlewamy wodą, tak aby przykryć karczek i pod przykryciem dusimy na małym ogniu około 1 godz.

Kiedy karczek jest miękki wyjmujemy go na talerz, a powstały sos blendujemy. Zagęszczamy sos mąką ziemniaczaną i gotujemy mieszając 2 min.

Obiad gotowy. Smacznego. :)

Cielęcina – gulasz z pigwą

20161106_101106
image_pdfimage_print

W chłodne jesienne wieczory zazwyczaj popijamy herbatkę z pigwą, imbirem  czy cytryną. A gdyby tak pójść dalej i przenieść te rozgrzewające smaki na obiad? Tylko sama herbata na obiad to tak trochę kiepsko :) zainspirowana,  pomieszałam, poplątałam i powstał gulasz. A smak? Wyższa półka – musicie koniecznie spróbować!

Skład:

Cielęcina

Suszone zioła (u mnie to jest taka mieszanka, trudna do określenia, bo wrzucam do tego słoiczek wszystkie zioła jakie ususze, ale proponuję użyć mieszankę rozmaryn, tymianek, zioła prowensalskie)

Na około o 0,5 kg mięsa : 2 pigwy, 2 ząbki czosnku, 4 malutkie cebule, imbir 3-4 plastry świeżego korzenia

Sól, pieprz, papryka ostra ( ja wykorzystałam taką suszoną w kawałku – nie sproszkowaną)

Łyżka miodu.

Mięso myjemy, osuszamy ręcznikiem papierowym i kroimy na kawałki. Przprawiamy: ziołami, papryką i pieprzem. Obsmażamy na rozgrzanym oleju. Cebulki obieramy i kroimy na połówki. Pigwę należy obrać ze skórki, wydrążyć gniazda z nasionami i pokroić w plastry. Imbir obieramy i kroimy w plastry. Czosnek obrać.

Do obsmażonego mięsa dodajemy cebulę, pigwę, imbir, czosnek. Chwilę smażymy. Solimy. Podlewamy wodą (około 0,5 kubka) i dusimy pod przykryciem,na malutkim ogniu około 1,5 godz. Co jakiś czas zaglądamy do potrawy aby zamieszać, dodać ewentualnie wody jeśli wyparowała.

Na koniec duszenia dodajemy łyżkę miodu. Mieszając gotujemy jeszcze 2, 3 minuty.

Proponuję serwować z pęczakiem.

I oto nasz nowy jesienny smak. Smacznego 😉

 

Perliczka faszerowana kaszą jaglaną

20161023_130958
image_pdfimage_print

Będąc w posiadaniu perliczki sztuk raz, postanowiłam troszkę popuścić wodze fantazji i stworzyć nowe danie do naszego menu. Po degustacji danie zostało ocenione na plus, więc mogę się z Wami podzielić moim nowym eksperymentem. Sama technika przygotowania perliczki, jest w pewnej części skopiowana ze sposobu wykonania tzw. kury po cygańsku, przygotowywanej tradycyjnie w domu rodzinnym mojego taty. Przepisem, może kiedyś, się z Wami podzielę, ale najpierw muszę uzyskać zgodę całej rodziny, bo to tradycyjny rodzinny przepis :)))

Ale wracając do naszej perliczki na nadzienie potrzebujemy:

Torebka kaszy jaglanej,

0,5 kg wątróbki drobiowej

natka z pietruszki – pęczek

sól, pieprz

Kaszę gotujemy około 10 minut, tak aby nie była twarda, ale też tak, aby nie była ugotowana. Ostudzoną kaszę mieszamy z posiekaną bardzo drobno surowa wątróbka  oraz posiekaną natką z pietruszki. Przyprawiamy sola i pieprzem. Teraz należy zająć się perliczką. Udało mi ją się wytrybować. Niestety ja poszłam tutaj na łatwiznę. Odciełam kuper i szyję. Rozciełam perliczkę wzdłuż kręgosłupa, Oddzieliłam mięso od żeber z obu stron.  Kiedy dotarłam do stawu skrzydeł i nóg ptaka nożyczkami do mięsa, odcięłam nogi i skrzydła od korpusu. Oddzielałam  dalej  korpus aż będą luźny. Następnie wyjęłam korpus. Perliczkę zaszyłam pozostawiając dziurę do wkładania nadzienia. Po umieszczenia nadzienia, perliczkę zaszyłam, a następnie natarłam ją po wierzchu solą.

Tak przy przygotowanego  ptaka, wkładamy do gotującej wody, z włoszczyzną, solą, pieprzem i gotujemy przez godzinę na małym ogniu. Postępujemy tak jakbyśmy gotowali rosół, zresztą z tego etapu powstaje nam bulion, który możemy wykorzystać jako bazę do zupy. Po godzinie perliczkę wyjmujemy z rosołu i układamy w naczyniu do zapiekania i wkładamy na 45 min do nagrzanego piekarnika i pieczemy w temperaturze 170 C. Zachęcam Wszystkich miłośników kaszy jaglanej to spróbowania takiej wariacji :)


Andrzejkowa uczta

Zupa grzybowa z zacierkami

20161003_173444
image_pdfimage_print

Oj, długo mnie nie było. Bardzo chciałam ugotować grzybówkę , więc biegałam po okolicznych lasach i szukałam grzybów, a że sezon w tym roku kiepski to długo mi się zeszło. :)

Składniki:

Grzyby leśne (normalnie napisałabym jakie lubicie, ale w aktualnej sytuacji musze napisać jakie znajdziecie, (byle jadalne :)))

Zacierki – gotowe (wersja dla leniwych) lub osobiście zagniecione i uskubane (wersja dla ambitnych – ja niestety okazałam się leniwa w tym przypadku i nabyłam gotowe w sklepie)

Przyprawy – tylko sól i pieprz

Masło prawdziwe

Śmietana 18stka

 

Grzyby obieramy, myjemy i kroimy w grube plastry. Ja grzyby zawsze obgotowuję – wkładam do garnka zalewam wodą i doprowadzam do wrzenia, przelewam na sito i opłukuje zimną wodą. Tak przygotowane grzyby zalewam zimną wodą i wstawiam do gotowania.

Po około 30 minutach gotowania na małym ogniu, doprawiam solą i pieprzem. Na około 1 litr zupy dodaję łyżeczkę masła.  Gotuję jeszcze 10 minut. Dodaję zacierki i gotuję zgodnie z przepisem – 10 minut. Wyłączam gaz, dodaję łyżkę śmietany,  mieszając energicznie aby śmietana się nie zważyła.

I to tyle, mamy pyszny obiad, pachnący lasem i jesienią (która wcale, nie musi być brzydka i szara :) ).

Zupę możemy posypać natką z pietruszki aby zielone cieszyło oko :). Smacznego.

1 2 3 4 5 12