Krótka dygresja, na temat suszenia ziół

image_pdfimage_print

Chciałam rozpocząć ten wpis słowami „Kiedy mamy za oknem lato..”, jednak spojrzawszy przez okno raczej powinnam zacząć :Kiedy w lecie mamy wczesną jesień, możemy poświęcić odrobinę czasu i przygotować się do zimy, która obawiam się, że może przyjść szybciej niż się spodziewamy. :)

W mojej kuchni, używam bardzo wiele ziół, świeżych, suszonych a nawet i mrożonych. Od niedawna staram się sama suszyć zioła i powiem szczerze, że potrawa urozmaicona własnoręcznie wychodowanymi i ususzonymi ziołami nabiera pełni smaku, gdyż oprócz ziół wkładam do niej odrobinę własnego serca.

Lato to odpowiedni czas na hodowlę ziół, ja posiadam uprawę balkonowo – parapetową. Nie wszystkie zioła udaje mi się wyhodować z nasionka, czasami kupuję gotowe sadzonki. Cały czas przy zastosowaniu metody prób i błędów próbuje wybrać idealny dla konkretnego gatunku sposób nasłonecznienia i nawodnienia.  Nie będę się dziś rozpisywać na temat hodowli konkretnych gatunków bo jestem w tej dziedzinie jeszcze nowicjuszem, ale chciałabym zachęcić wszystkich, aby samodzielnie spróbowali  hodowli i suszenia ziół.

Sam proces suszenia, u mnie odbywa się w pokoju, w którym przez większość dnia jest  słonecznie i całe dnie jest uchylone okno. Czas suszenia około tygodnia. Po tym czasie chowam zioła,  w podziale na gatunki, do tekturowych pudełek. Później, w zależności od potrzeby, wrzucam albo całe gałązki albo rozcieram moździerzu na pyłek.

Czyli moi drodzy zamiast wylegiwać się na kanapie i narzekać na pogodę, zabieramy się do pracy, by kiedy zimą napiszę, „i następnie dodajemy garść suszonych ziół” wszyscy wykorzystacie swoje własne suszone. :)

 

 

2 Comments on Krótka dygresja, na temat suszenia ziół

  1. kalina
    8 sierpnia 2016 at 14:40 (1 rok ago)

    Raz oregano tak mi się rozrosło, że musiałam jakoś je wykorzystać i właśnie zasuszyłam. Dodawanie takich własnoręcznie ususzonych ziół do potraw rzeczywiście daje dużo satysfakcji

    Odpowiedz
    • Aleksandra
      8 sierpnia 2016 at 16:11 (1 rok ago)

      Polecam wykorzystać do Twoich zdrowych śniadań :) pozdrawiam

      Odpowiedz

Leave a Reply