Archive of ‘Świąteczne’ category

Duszone żeberka wołowe

20160211_200803
image_pdfimage_print

Plan na obiad był zupełnie inny, ale kiedy zobaczyłam owe żeberka w sklepie nie mogłam się im oprzeć. Danie , które zrodziło się w mojej głowie idealnie nadaje się do kaszy bądź ryżu. Sekret polega na tym by dusić żeberka długo na maleńkim ogniu by mięso było miękkie i soczyste.

Żeberka przyprawiamy (było ich około 1kg):

Solą, pieprzem, papryką słodką, czosnkiem granulowanym.

Obieramy 4-5  cebul średnie wielkości, kroimy w tzw. piórka. Jeśli jeszcze posiadamy możemy namoczyć 5-6 kapeluszy suszonych grzybów (u mnie to już niestety ostatnie w tym sezonie).

Żeberka obsmażamy z każdej strony, dodajemy piórka z cebuli i smażymy dopóki cebula się nie zarumieni. Dodajemy grzybki łącznie z wodą, w której się moczyły. Dusimy na patelni z wysokim rantem, pod przykryciem. Cały czas pooglądamy potrawy czy nam się nie przypala i w razie konieczności podlewany wodą. Dusimy około 1,5 godziny, aż żeberka będą miękkie. Z cebuli i grzybów powstał gęsty sos, który przy podaniu wykorzystujemy do polania kawałków mięsa.

Pozostaje mi życzyć tylko smacznego bo u mnie to już pozostały tylko zdjęcia po żeberkach. :)

 

 

 

Faworki luksusowe

20160203_221956
image_pdfimage_print

Moje pierwsze faworki kompletnie nie nadawały się spożycia, nawet największy fan tych wypieków określił je jako absolutnie nie jadalne. W zaistniałej sytuacji należało udać się na szkolenie do prawdziwego specjalisty w tej dziedzinie w osobie mojej własnej rodzicielki. Mamy – mają to do siebie, że oprócz sprawdzonych  przepisów zapisanych w starych książkach czy zeszytach posiadają jeszcze wieloletnie doświadczenie  i doskonale dopracowaną technikę :)

Przepis pochodzi z książki „Ciasta słodkie i wytrawne”  H. Lipińska, A. Woźniakowska

(Porcja na 0,8 kg)

Mąka pszenna –  2,5 szklanki,

Cukier puder do posypania – niepełna szklanka

Jaja (żółtka) -8 szt.

Śmietana gęsta kwaśna – 6 łyżek

Ocet – 2 łyżki

Sól do smaku – szczypta

Tłuszcz do smażenia ( my tradycyjnie smalec)  oraz ziemniak w plasterkach aby się nie przypalało.

Mąkę wymieszać z sola i usypać kopiec na stolnicy, żółtka wymieszać ze śmietaną w misce. dodać do maki, dodać ocet i zagnieść ciasto. Zagniecione ciasto należy jeszcze przez kilka minut delikatnie „pomasować” a później przez jakieś 10 minut otłuc wałkiem.

Ciasto rozwałkować na cienki placek, pociąć na paski około 2-2,5 cm szerokości – 7 cm długości. W każdym pasku należy zrobić dziurkę i przewlec faworka. Smażyć na gorącym tłuszczu po kilka sztuk. Z faworkami smażyć plaster ziemniak, aby ewentualne kruszyny mąki nie paliły się w tłuszczu. Jeśli plaster się upiecze wyjmujemy i wkładamy kolejny. (Smażone ziemniaczki to produkt uboczny robienia faworków, które znikneły w okolicznościach nieznanych. :))

Faworki smażymy po około 2 minuty z każdej strony, tak aby były lekko rumiane. Odsączamy na ręczniku papierowym a następnie obficie posypujemy cukrem pudrem.

Smacznego :)

 

Gwiazdki z nadzieniem pieczarkowo – orzechowym

20151219_174804
image_pdfimage_print

Już wkrótce zmiana kodu i kolejny dzień świętowania tj. Wieczór Sylwesterowy. Jeśli macie zamiar bawić się na domówce proponuje taką ciekawą przekąskę jak gwiazdki z ciasta francuskiego z nadzieniem pieczarkowo – orzechowym. Oczywiście nie muszą to być gwiazdki mogą to być inne kształty w zależności od koncepcji i posiadanego sprzętu wycinającego. :)

Farsz:

1kg  pieczarek, łyżka masła klarowanego, sól, pieprz, 50 g orzechów (włoskich lub laskowych, albo mieszanki)

Na tą ilość farszu zużyłam dwa arkusze ciasta francuskiego.

Pieczarki obieramy, kroimy na połówki, podsmażamy na maśle. Przyprawiamy do smaku. Ja osobiście radzę zrobić wersję ciut ostrzejszą by się dobrze komponowała pod „Ostrzejsze napoje ” ;).

Pieczarki studzimy, kroimy w drobną kostkę – może być tradycyjnie nożem, a dla leniwych proponuję rozdrabniacz. Dodajemy również drobno posiekane orzechy. Całość mieszamy i rewelacyjny farsz gotowy.

Z ciasta wycinamy kształty i układamy: ciasto, łyżeczka farszu, ciasto. Zlepiamy ranty. Przed pieczeniem możemy posmarować ciasteczka rozmąconym jajkiem i np. posypać makiem lub orzechami.

Pieczemy w piekarniki 180C – w zależności od wielkości 15-20 min, aż gwiazdka będzie odpowiednio rumiana :)

A dla wszystkich moich przyjaciół już dziś składam życzenia szczęśliwego Nowego Roku, pełnego nowych marzeń, nowych nadziei i nowych planów. Do zobaczenia już w 2016 :)

 

 

Kompot z suszu

20151215_202610
image_pdfimage_print

Kompot, który wypełnia dom zapachem Bożego Narodzenia. Ja gotuje według proporcji garści.  😊 Na litr wody dajemy:

Garść suszonych jabłek,

Garść suszonych gruszek,

Garść rodzynek,

3 wędzone śliwki, 4 goździki,

Gotuję około 15 min. Po odstawieniu z ognia dodaje dwa plastry pomarańczy. Aromat jaki otula mieszkanie wywoła u wszystkich świąteczny nastrój 😊

 

 

Śledź w pomidorach lub ‚ala kaszubski :)

20151207_185214_Richtone(HDR)
image_pdfimage_print

Taki okres, że się śledzik pojawia w różnych odsłonach :) Dziś z pomidorkiem i rodzynką.

Potrzebujemy :

Śledzi – matias 4 płaty,

Pomidory z puszki – wykorzystałam pół puszki,

2 średnie cebule,

Łyżka miodu,

Garść rodzynek, (moja garść raczej zaliczana do niewielkich ;))

Przyprawy: pieprz świeżo mielony, ewentualnie szczypta soli, olej do smażenia.

Śledzia moczymy. Cebulę kroimy w krążki, wrzucamy na rozgrzany ogień i cały czas mieszająć musimy cebulę zeszklić ale nie przypiec. Dodajemy łyżkę miodu, aby skarmelizować cebulę. Następnie dodajemy pomidory, rodzynki , pieprz, ewentualnie szczyptę soli, ale pamiętajmy, że śledź jest słony. Cały czas mieszając czekamy, aż pomidory się rozgotują i uzyskamy jednolita konsystencję. Teraz musimy poczekać, aż sos całkowicie ostygnie. Śledzia kroimy na paski i mieszamy z zimnym sosem.

Z konsumpcją najlepiej zaczekać do 24 godz. :)

 

 

Kapusta z pieczarkami

20151201_215004
image_pdfimage_print

Dzisiaj danie idealne jako dodatek do mięs, ale również jako danie samodzielne dla wegan. Wyborne w smaku, co pozwala mu bez wstydu dołączyć do „wigilijnej dwunastki”, szczególnie w roku, który był tak ubogi w grzyby leśne. Potrzebujemy: 0,5 kg pieczarek, 0,4 kg kapusty kiszonej, 2 łyżki masła prawdziwego, (nie jestem pewna czy może to być składnik w kuchni wegetariańskiej – więc dla tych co nie mogą należy pominąć) olej do podsmażenia pieczarek, pieprz, sól Pieczarki obieramy kroimy w plastry. Wrzucamy do łoka na rozgrzany olej i lekko solimy. Czekamy aż odparuje woda, która wydobędzie się z pieczarek i lekko je podsmażamy. Na koniec smażenia dodajemy masło. Dodajemy kiszoną kapustę, w zależności od upodobania do kwaśnych potraw, możemy trochę odcisnąć. Podlewamy odrobiną wody, zmniejszamy ogień do minimum, przykrywamy i dusimy około 1,5 h . Co jakiś czas należy skontrolować czy nie musimy podlać troszkę wody aby nam się kapusta nie przypaliła. Na koniec doprawiamy pieprze i ewentualnie solą do smaku. Najlepiej smakuje na „drugi dzień” . :)

 

Śledź w oleju

Jpeg
image_pdfimage_print

Pierwszy przepis na śledzia, nie może być inny niż nasz tradycyjny, ulubiony śledź w oleju. Wiem, dla doświadczonych kucharzy ten przepis to żadna trudność, ale naprawdę są i tacy którzy śledzia w oleju jedzą tylko u cioci na imieninach a sami nie mają pojęcia jak połączyć te dwa składniki :-).

Potrzebujemy:

4 płaty śledzi

4 małe cebule

Olej, pieprz świeżo zmielony, 2 ziarenka ziela angielskiego

Śledzie moczymy w zimnej wodzie, wystarczy godzinkę. Cebulę kroimy w kostkę, następnie należy sparzyć ją wrzątkiem. Wrzucamy na sito i przelewamy gorącą wodą, czekamy jak ostygnie. Śledzia kroimy w paseczki. Układamy w słoiku na przemiennie: cebula, śledź, świeżo zmielony pieprz, rozdrobnione w moździerzu ziele, ostatnia warstwa to też musi być cebula.

Całość zalewamy olejem. Na konsumpcję musimy poczekać min. 24 h. :-)

Susz na wigilijny kompot

Jpeg
image_pdfimage_print

Ostatni Andrzejkowy taniec już za nami, więc już czas przygotować się do świąt. W sklepach, co prawda mamy już święta od 2 listopada, ale „kluski”dopiero zaczynają. Z uwagi na to, że aktualnie mam wolny piekarnik, zaczynam od przygotowania suszu wigilijnego.

Ja przygotowuję susz z jabłek i gruszek.

Owoce należy umyć, pozbawić pestek i pokroić w plastry. Ja suszę w piekarniku, ale można na suszarce elektrycznej lub metodą kaloryferową :-).

W piekarniku suszymy owoce w 90C, pamiętając aby co jakiś czas otwierać piekarnik aby odparować owoce (czas suszenie wieczorem 2 godz., następnego dnia 2 godz. – resztę dosuszałam w warunkach pokojowych).

Ja wiem, że w sklepach mamy susz gotowy, ale kto choć raz spróbuje kompotu z domowego suszu już nigdy nie wróci do kupnego :-).

Przepis na kompot już wkrótce, jak tylko zakończę suszenie :-).

Dobra rada: Susz należy schować w dobrze strzeżone miejsce, bo inaczej domownicy mogą skonsumować wszystko przed świętami jako chipsy naturalne :) i trzeba będzie dosuszać :)

.

1 2