Archive of ‘Świąteczne’ category

Cielęcina w śliwkowo pigwowym sosie

20171011_112524
image_pdfimage_print

Jesień to nie tylko grzyby i dynie, to także owoce. Pachnące maliny, słodkie śliwki czy zdrowotne pigwy. Dziś skomponujemy mięso z owocami i od razu powiem, że nie jest to danie na słodko. Ta wersja sosu jest ostro, kwaśna i idealnie komponuje się z ryżem. Smakiem zniewala, a wykonanie jak zwykle ekspresowe. Ta wersja sosu jest znakomita nie tylko do cielęciny ( ja akurat jestem w posiadaniu takiego mięska)  ale również możemy przygotować  z polędwiczką wieprzową, czy mięsem z indyka.

Skład:

5 kotletów z udźca cielęcego

2 pigwy

3 śliwki

2cm ostrej papryczki

1 duża szalotka

1 ząbek czosnku

sól, pieprz

Kotlety cielęce kroimy na pół. Przyprawiamy solą i świeżo zmielonym pieprzem. Obsmażamy na patelni z wysokim rantem. Śliwki myjemy, pozbawiamy pestki i kroimy na pół. Pigwy myjemy, pozbawiamy pestek i kroimy na ćwiartki. Szalotkę kroimy w krążki, czosnek obieramy i rozgniatamy nożem.

Do podsmażonej cielęciny dodajemy cebulę i czosnek. Smażymy 2-3 minuty. Dodajemy owoce oraz kawałek papryki. Podlewamy wodą,  i dusimy na malutkim ogniu około 40 min. Serwujemy z ryżem.

Smacznego !

Bitki schabowe w sosie grzybowym

20170926_155339
image_pdfimage_print

Schab, jak wszyscy dobrze wiemy, najlepszy jest tradycyjnie w buce, jajku i smażony najlepiej z kością. :) Jednak jest kilka potraw, które depczą faworytowi po piętach i jedną z nich są właśnie  bitki. Często zastanawia mnie ta nazwa, hmm może dlatego że, to mięso bijemy tłuczkiem (?!) Trzeba będzie wreszcie, kiedyś zagłębić się w literaturze fachowej i rozwikłać zagadkę. :) Ale to już zadanie na długie zimowe wieczory.

Mimo, że schab kojarzy się nam najczęściej z mięsem suchym,to jednak bitki zawsze wychodzą miękkie i kruche .:)

Skład:

5 plastrów schabu

przyprawy: sól, pieprz, – ja jestem zwolenniczką nie łączenia grzybów z innymi przyprawami, tylko sól i dużo pieprzu, dla tych uzależnionych może być odrobina vegety, bo znam takich co to vegetę i do budyniu by dodali :)

grzybki – u mnie mieszane, obgotowane w osolonej wodzie, ale nie zbyt mocno odsączone – pełen talerz od zupy

olej do smażenia

śmietana 18% – 2 łyżki czubate

Schab w plasterkach myjemy, a następnie traktujemy go tłuczkiem. Przyprawiamy solą, pieprzem i chowamy na 2 godz do lodówki. Po tym czasie obsmażamy mięso z obu stron, dodajemy grzyby, przykrywamy pokrywka i dusimy na maleńkim ogniu około godzinki, mięsko po tym czasie praktycznie kroimy widelcem. Odstawiamy z ognia, pieprzymy sosik i dodajemy śmietanę. Dokładnie mieszamy i na talerze. :) Proponuję podawać z kaszą :).

Smacznego.

Mus z suszonych śliwek – idealny do serów

20171003_084258
image_pdfimage_print

Najlepsze rzeczy powstają przypadkiem. I tak też tym razem zadziałał przypadek. Temat znany wielu mamom, zaparcia u dzieci, my trochę walczymy, i tak z potrzeby chwili chciałam podać śliwki suszone. A tu mama  gapa, zapomniałam zamknąć torebki i śliwki wyschły, zrobiły się twarde i nie do zjedzenia przez dzieci. Wymyśliłam że zrobię mus. Podam go z twarożkiem, czy jogurtem. Szykując śniadanie dzieciom zajadałam chlebek z pleśniowym serem i myślę sobie, a maznę sobie trochę śliweczką. A tu Eureka, niebo w gębie. I tak z deserku dla dzieci powstał idealny dodatek do deski serów na każda dorosłą imprezę.

Skład

Śliwki suszone, woda

Śliwki zalewamy wodą, tak aby woda przykryła owoce. Gotujemy 30 – 40 min na maleńkim ogniu. Następnie blendujemy na gładką masę. Tylko tyle, a aż tyle radości.

Dietetyczny sernik na zimno, na spodzie owsianym, z musem mango-brzoskwinia

20170313_071310
image_pdfimage_print

Dla tych co zawsze na diecie, wielkim wyzwaniem jest organizowanie imprez.

Problem polega na tym, aby zrobić coś takiego, co będzie po pierwsze smakowało gościom, będzie na tyle dietetyczne, że spróbowanie tego nie będzie przestępstwem wg naszych zasad odżywiania, do tego najlepiej, gdyby było, to jeszcze na słodko i ładnie wyglądało.

Wymyślenie idealnego ciasta, zajęło mi trochę czasu, ale żądania dokładki przez gości potwierdziło, że finalnie powstało cudo :))

Spód owsiany:

3/4 szklanki płatków owsianych błyskawicznych

3-4 łyżki miodu

Płatki prażymy na suchej patelni – 4-5 minut. Po tym czasie dodajemy miód i smażymy do skarmelizowania płatków, jakieś kolejne 4 minuty, cały czas mieszając.

Okrągłą tortownice wykładamy papierem do pieczenia. Wylewamy skarmelizowane płatki, przykrywamy kawałkiem papieru i ręką rozgniatamy masę, tak aby wypełnić całe dno tortownicy płatkami. Po zastygnięciu musi powstać jeden „wafel owsiany”.

Masa serowa:

5 serków Philadelphia,

1 serek waniliowy homogenizowany

3 łyżki cukru (czubate) -może być brązowy

Żelatyna-fix deserowa  1/2 opakowania – następnym razem pokuszę się o wykorzystanie całego opakowania bo konsystencja ciasta była ciut za luźna.

Serki miksujemy z cukrem do uzyskania jednolitej masy. Żelatynę-fix deserowa  przygotowujemy zgodnie z instrukcją. Dodajemy do masy serowej i miksujemy jeszcze 5 minut. Przelewamy do tortownicy na spód owsiany. Odstawiamy do lodówki na minimum 2 godziny.

Mus mango – brzoskwinia:

Puszka brzoskwiń

Puszka mango

Żelatyna-fix deserowa  1/2 opakowania – podobnie ja przy masie serowej  następnym razem pokuszę się o wykorzystanie całego opakowania.

Owoce odcedzam i miksujemy blenderem na gładki mus. Żelatynę-fix deserowa  przygotowujemy zgodnie z instrukcją. Dodajemy do musu. Miksujemy aby składniki się połączyły 2-3 minuty. wylewamy na mase serowa i znowu do lodówki na minimum 2 h.

Ciasto próbowałam w dniu zrobienia i kolejnego dnia. Dla mnie osobiście lepsze było po 24h .

Szczerze polecam wypróbować przepis. Smacznego :)

 

 

 

 

Pączki idealne – cudowny przepis znaleziony w sieci

20170222_205728
image_pdfimage_print

Jutro ostatki, kto jeszcze nie smażył pączków, proponuje zaryzykować. U mnie w tym roku pierwsze w życiu.

Przyznam się szczerze, że ja w ogóle to nie jestem ciastowa, bo po pierwsze, ja nie mam takiej sumienności aby dokładnie omierzać produkty w mililitrach, gramach itp., a po drugie moja najlepsza proporcja to „na oko” :).

No ale w tym roku zaparłam się, i mówię sobie: „Olu nie bądź mięczak, jak tradycja każe, w  tłusty czwartek tradycyjnych paczków nasmażyć musisz, i nie ma się tu co mazać, ani wykręcać” . Jak pomyślałam, tak zrobiłam. Przeczytałam „cały Internet”  – wybrałam trzy przepisy, ale jeden szczególnie przypadł mi do gustu, gdyż autorka powołała się na przepis z 1932r.

I nie zawiodłam się, przepis cudowny. Rady Pani Beaty – idealne –  właśnie dla tych, co to pierwszy raz :)

Z czystym sumieniem goraco polecam „Najlepsze pączki – przepis i porady” – blog  http://niebonatalerzu.blogspot.com/ . Nie bójcie się, zaryzykujcie, naprawdę warto !! A oto przepis:  http://niebonatalerzu.blogspot.com/2014/01/najlepsze-paczki-przepis-i-porady.html .

Jak dla mnie jedyny kłopot, to utrzymanie odpowiedniej temperatury tłuszczu, niestety nie posiadam termometru, ale wpisałam go na listę „natychmiast do kupienia”.

PS. Domownicy już pytają kiedy znowu pączki :)

Sałatka z piersi kaczki

20170212_210130
image_pdfimage_print

Fenomen sałatek polega na tym, ze robi je się z tego co aktualnie mamy.

Zwyczajna sytuacja, …siedzi człowiek w domu, a dokładnie leży – król pilota. I telefon. „Jesteście w domu? będziemy za pół godziny”. Wtedy w panice otwieramy lodówkę i z tego co tam jest, robimy sałatkę.

Ja w zaistniałej sytuacji, byłam szczęśliwą posiadaczką piersi z kaczki, które sobie leżały, natarte majerankiem i czekały na przeróbkę na jutrzejsze danie obiadowe.

Powstała pyszna sałatka, goście chwalili i  brali dokładkę :)

Składniki:

– piersi z kaczki ze skórą

– majeranek, sól, pieprz, papryka

– sałata

– mango

-oliwa z oliwek

– coś ostrego – w moim przypadku arabska pasta z papryki, ale mogą być płatki chili

– ser z zieloną pleśnią

Piersi nacieramy przyprawami i odstawiamy na kilka godzin do lodówki.

Mango obieramy, kroimy w kostkę zalewamy oliwą, wymieszaną z chili lub pastą paprykową.

Piersi smażymy. Na rozgrzanej patelni kładziemy mięso skórą do dna. Smażymy do momentu, aż skórka będzie wysmażona i chrupiąca (około 4 minuty). Przewracamy na druga stronę i smażymy następne 3 minut. Ja nie lubię bardzo krwistych mięs, więc staram się zawsze wysmażyć mięso tak, aby nie ciekła z niego krew. Rozgrzewam piekarnik na 75C, wkładam piersi otulone folia aluminiowa, i trzymam w piecu około 15 minut. Po tym czasie należy pierś pokroić, w cieniutkie plasterki, ja pozbawiam mięso najpierw skóry a później kroję, ale można też podać ze skórką – wedle uznania.

Układamy na talerzu warstwy: sałata, mango, pokruszony ser, kaczka.

Życzę smacznego i wyjątkowo, nie będę wspominać na temat kaloryczności i zawartości tłuszczu mięsa z kaczki, czasami trzeba zgrzeszyć 😉

 

Krótka dygresja na temat pieczenia perliczki.

20170115_185917
image_pdfimage_print

Z perliczką jest taki mały problem, że owszem:

–  jest to mięso, które  ma niewiele kalorii – 100 g mięsa to zaledwie ok. 160 kcal,

–  jest to mięso niemal dwukrotnie chudsze niż mięso kurczaków,

– jest to mięso bogate w składniki mineralne: magnez, potas i żelazo,

ale niestety jest to mięso, które jak źle potraktujemy to wysuszymy na wiór i będzie suche i niesmaczne.

Dlatego taka krótka informacja, jak ja piekę perliczkę, aby miała chrupiącą skórkę i soczyste mięso .

Perliczkę nacieram przyprawiamy (sól, czosnek granulowany, papryka słodka), odstawiam na 2 godziny do lodówki.

Do środka perliczki wkładam 1/2 jabłka i 1/2 cebuli pokrojonych na ćwiartki.

Obtulam perliczkę cienkimi paskami boczku.

Piekę w piekarniku 180C około 1/2 h . W połowie pieczenia zdejmuję przypieczony boczek i otulam perliczkę świeżymi plastrami (te upieczone dziwnym trafem giną w niewyjaśnionych okolicznościach, kiedy zostawię je na talerzyku w kuchni bez opieki).

To tyle cała tajemnica :)

Kaczka w słodko, ostrym sosie z mango

20160807_152314
image_pdfimage_print

Dziś kolejne gościnne gotowanie. Kaczka przygotowana przez Ilonkę i Julkę a efekt… Palce lizać :) Nie mogłam, się z wami nie podzielić tym przepisem i oczywiście sama wpisuje go na stałe w moje menu :)

Składniki:

Nogi z kaczki – liczymy po sztuce na osobę  w naszym przypadku było to 8 szt.

Imbir do SUSHI (nabyłam: w słoiczku marynowany imbir w płatkach w różowej zalewie) – zużyłyśmy  około 1/2 słoiczka

Sos chili (ilość trudna do oszacowania bo dolewały co chwilkę)

Miód 3-4 łyżki

Mango pulpa – w puszcze zblendowane owoce mango – 3/4 puszki – pozostała część została zjedzona podczas przygotowań

Cebula (średnia)

2 ząbki czosnku

Vegeta – do natarcia kaczki

Owoce: u nas: 2 brzoskwinie i 3 plastry ananasa, ale również mogło być mango albo gruszki

Nogi przyprawiamy Vegetą. Nacieramy dokładnie z każdej strony, układamy w naczyniu do pieczenia.

Przygotowujemy sos: połowa pulpy z mango + sos chili ilość w zależności od wytrzymałości podniebienia + miód.

Obieramy cebulę i czosnek, kroimy na cząstki.

Zalewamy nogi sosem, dorzucamy cebulę, czosnek, płatki imbiru (uwaga też ostre!) i wstawiamy do nagrzanego piekarnika na 180C. Pieczemy pół godziny. W tym czasie pozostałą część pulpy mieszamy z sos chili, płatkami imbiru i owocami pokrojonymi w kostkę.

Polewamy zapieczone nogi, aby teraz pływały w całości w sosie Pieczemy jeszcze około 40 minut.

Podajemy z ryżem jaśminowym, lub makaronem sojowym. Po wyjęciu nóg na półmisek, musimy zebrać sos z do sosjerki, aby konsumenci mogli sobie polewać ryż czy makaron.

Danie z kategorii „Palce lizać”. Polecam

 

Tosty z jajkim i pastą z awokado

20160320_084811
image_pdfimage_print

Sezon jajeczny uważam za otwarty.

Spośród wielu wariacji na temat jajkami sadzonego jedną z moich ulubionych są tosty z pastą z awokado. Do przygotowania pasty potrzebujemy awokado, sól, pieprz i oliwę z oliwek. Wszystkie składniki rozgniatamy widelcem. Tosty opiekamy, smarujemy pastą a na wierzchu, na królewskim miejscu umieszczamy jajko sadzone. Jajo możemy usmażyć na czym lubimy: smalcu, maśle czy oleju. Połączenie smaków gwarantuje „niebo w gębie”.

Duszone żeberka wołowe

20160211_200803
image_pdfimage_print

Plan na obiad był zupełnie inny, ale kiedy zobaczyłam owe żeberka w sklepie nie mogłam się im oprzeć. Danie , które zrodziło się w mojej głowie idealnie nadaje się do kaszy bądź ryżu. Sekret polega na tym by dusić żeberka długo na maleńkim ogniu by mięso było miękkie i soczyste.

Żeberka przyprawiamy (było ich około 1kg):

Solą, pieprzem, papryką słodką, czosnkiem granulowanym.

Obieramy 4-5  cebul średnie wielkości, kroimy w tzw. piórka. Jeśli jeszcze posiadamy możemy namoczyć 5-6 kapeluszy suszonych grzybów (u mnie to już niestety ostatnie w tym sezonie).

Żeberka obsmażamy z każdej strony, dodajemy piórka z cebuli i smażymy dopóki cebula się nie zarumieni. Dodajemy grzybki łącznie z wodą, w której się moczyły. Dusimy na patelni z wysokim rantem, pod przykryciem. Cały czas pooglądamy potrawy czy nam się nie przypala i w razie konieczności podlewany wodą. Dusimy około 1,5 godziny, aż żeberka będą miękkie. Z cebuli i grzybów powstał gęsty sos, który przy podaniu wykorzystujemy do polania kawałków mięsa.

Pozostaje mi życzyć tylko smacznego bo u mnie to już pozostały tylko zdjęcia po żeberkach. :)

 

 

 

1 2