Archive of ‘Obiad’ category

Duet doskonały „Szparagi i jajko sadzone”

20160603_064212
image_pdfimage_print

„Raz przy lunchu tak wypadło ,

Jajo, przy szparagach siadło.

Jajo w maśle wysmażone,

solą, pieprzem przyprószone…

Szparag przysiadł się w zachwycie,

miłość już na całe życie…”

Wierszyk na dowód, że tak naprawdę w każdym z nas drzemie dziecko :)

A duet naprawdę rewelacyjny, polecam na śniadanie, lunch, obiad czy kolację.

Jaja sadzone na maśle , a w komplecie szparag, doprawiony solą i pieprzem,  smażony na oliwie maksymalnie 5 minut.

Smacznego :)

 

Żeberka pieczone

20160523_190026
image_pdfimage_print

Dziś na obiad żeberka wieprzowe (kąty), pieczone w piekarniku. Sekretem smaku żeberek jest ich wcześniejsze zamarynowanie i okres oczekiwania minimum 24 h.

Składniki (porcja na 2 osoby): 

Żeberka wieprzowe 0,5 kg

Marynata: Musztarda rosyjska (łyżka) , sól, pieprz, papryka ostra, świeży czosnek (3,4 ząbki), świeży tymianek (kilka gałązek).

Czosnek, tymianek siekamy, dodajemy musztardę i przyprawy, mieszamy i w powstałej marynacie obtaczamy kawałki mięsa. „Oblepione” mięso obwijam szczelnie w foli spożywczej i zostawiam w lodówce minimum 24 h. Po tym czasie pieczemy w piekarniku 180 c około 1,5h, pamiętając aby co jakiś czas „przerzucać żeberka na druga stronę”.

Takie żeberka, spokojnie mogłyby być upieczone na grillu, a że pogoda na długi weekend zapowiada się grillowa, polecam wypróbować przepis.:)

Smacznego.

Knedle z truskawką

20160517_085834
image_pdfimage_print

No i zaczęło się … sezon truskawkowy otwarty. Wraz z pierwszymi truskawkami pojawia się pytanie: kiedy będą knedle. W naszym domu mogłaby to być potrawa codzienna, jak chleb i z pewnością by się nikomu nie znudziła. Chcą nie chcą zakasałam rękawy i do ugniatania, a prawda jest tak, że tak jak już się zacznie to nie jest takie pracochłonne zadanie jak to się nam wydawało. Tylko trzeba motywacji aby się zebrać….

Tak więc, dziś knedle w dwóch odsłonach: na słodko ze śmietanką, lub  wytrawnie z kapustką i polane rumianą bułeczką…

Skład na około 30 średniej wielkości knedli:

kilogram ziemniaków (najlepiej „starych” i sypkich)

truskawki – ja liczę tak: truskawki średnie wielkość 2 szt. na knedla,

mąka pszenna (ilość objaśnię w przepisie), jajko, sól cukier.

Ziemniaki gotujemy, „tłuczemy”, studzimy, przeciskamy przez praskę.

Lepimy kopiec z ziemniaków, wycinamy 1/4 kopca i w to miejsce uzupełniamy mąka i to  jest powinna być odpowiednia ilość, chyba że ziemniaki będą mało sypkie, to musimy w trakcie ugniatania jeszcze dodać mąkę. Generalnie chodzi o to by ciasto lepiło się w kulkę, a nie oblepiało nam ręce.

Dodajemy jajko i gnieciemy ciasto. Dzielimy na części, z każdej lepimy wałek i kroimy go na część. Z części robimy krążek , na krążek układamy truskawki, cukier i formujemy kule.

Uformowane kulki wrzucamy na gotującą wodę, lekko osolona i gotujemy. Czas określam tak: kiedy kluski wypłyną na powierzchnie wody gotuje jeszcze minutę.

Odcedzamy łyżką cedzakową i zajadamy :)

Dwie propozycje podania:

1. Polane  śmietaną z cukrem,

2. Polane usmażona na maśle bułka tartą . Podane z młoda kapustą.

Smacznego :)

Makaron ze szparagami

20160514_154837_HDR
image_pdfimage_print

Dziś gościnnie gotowała dla nas moja siostra. Danie było tak pyszne, że nie mogłam się oprzeć aby się z Wami, nim  nie podzielić. Gwarantuje nieziemskie doznania dla wszystkich miłośników past i makaronów lub szparagów.

Składniki, 5-6 porcji:

1 pierś z kurczaka

5-6 plastrów szynki dojrzewającej

1 pęczek szparagów

1 nieduża cukinia

1 op. makaronu tagliatelle

1 szkl. śmietanki 34 lub 36%

2 łyżki koncentratu pomidorowego

Skórka otarta z 1 cytryny

Oliwa, ok 2 łyżek masła

Makaron ugotować al dente. Kurczaka pokroić w drobną kostkę. Na patelni rozgrzać oliwę, dodać skórkę z cytryny, następnie kurczaka. Delikatnie podsmażyć, dodać szynkę porwaną na kawałki i jeszcze chwilę smażyć. Dodać śmietankę i przecier pomidorowy.

Na drugiej patelni rozpuścić masło, krotko zasmażyć pokrojone w małe kawałki szparagi i starta cukinie.

Makaron odcedzić, przełożyć z powrotem do garnka, połączyć z pozostalymi składnikami. Przyprawić sola i świeżo zmielonym pieprzem.

Podawać posypane parmezanem.

Smacznego.

 

 


Makaronowy lunchbox do pracy

Szaszłyki z oscypkiem

20160502_153717
image_pdfimage_print

Taka oto historia: zachciało mi się wegańskich szaszłyków i  zrobiwszy rekonesans w lodówce, powstał zestaw warzywno- oscypkowy. Niestety nie przewidziałam pewnych faktów i mimo, że smakowo wyszło super jednak wizualizacja pozostawiła sporo do życzenia.  Otóż posiadałam oscypek w tzw. „wałku” i na skutek nagłego zaćmienia zapomniałam, iż ser w wysokich temperaturach się po prostu rozpuszcza. Na szczęście szaszłyki grillowane były w piekarniku na tacy i roztopiony ser po prostu oblepił warzywa i smakowo było to „niebo w gębie”. Dla wszystkich, którzy chcieliby, by szaszłyk zachowałprzyzwoity wygląd proponuję dwa rozwiązania: jeśli oscypek jest w tak zwanym wałku, pokroić w plastry a każdy plaster owinąć szynką parmeńską lub boczkiem, lub po prostu zakupić oscypki w formie tzw. Redykołki  (malutkie oscypki, w formie różnych figurek) i miedzy warzywami umieścić oscypki w całych kawałkach.

Szaszłyki skład:

Papryka czerwona, żółta, cukinia, oscypki oliwa, wegeta lub zestaw ulubionych ziół, lub tylko sól i pieprz. Warzywa kroimy w grube cząstki, oliwę mieszamy z przeprawami i obtaczamy warzywa oliwą. Oscypki zgodnie z w.w. sugestią. Nadziewamy naprzemiennie warzywa, oscypek, warzywa, oscypek warzywa. Pieczemy w piekarniku z opcją grill, lub tradycyjnie grillujemy :)

Smacznego  :)

Zupa z soczewicy z buraczkiem

20160420_114717
image_pdfimage_print

Dziś pomysł był zupełnie inny. Miał być barszcz ukraiński. Ale z braku fasoli oraz posiadania przeświadczenia, że barszcz wymaga dużego wkładu pracy nastąpiła modyfikacja pomysłu. Trochę z lenistwa powstała zupa, która obroniła się smakiem i myślę że na stałe zagości w moim menu.

Zupę z soczewicy z buraczkiem ugotwałam na bulionie mięsnym drobiowym ale spokojnie możemy wykorzystać bulion warzywny.

Na około 1,5 l bulionu potrzebujemy: 2 średnie buraczki, garść drobnej soczewicy i świeży koper.

Buraczki kroimy w pół plastry. Wrzucamy do bulionu dodajemy łyżeczkę cukru i łyżkę soku z cytryny. Gotujemy około 40 minut. Ja wolę twardsze buraczki ale jeśli lubicie bardziej miękkie, możecie pogotować chwilę dłużej. Po tym czasie dodajemy soczewicę i gotujemy jeszcze 10 min. Zupę podajemy z dużą ilością posiekanego koperku.

Zupa warta zainteresowania. Smacznego :)

Kurczak w sosie jogurtowo serowym z kaszą Bulgur

20160419_182941
image_pdfimage_print
Kasza bulgur jest nowym odkryciem w mojej kuchni. Posiada wiele zdrowotnych właściwości ale przede wszystkim jest bogata w potas przez co wypływa na prawidłową pracę układu sercowo-krwionośnego tj. obniża ciśnienie i reguluje pracę serca.
Pierwsza próba użycia prze zemnie owej kaszy przyniosła znakomity efekt, gdyż testujący przeżył i z utęsknieniem wyczekuje kolejnych odsłon.
Kaszę rzadko łącze z kurczakiem, gdyż jakoś brakuje mi inspiracji ale z dzisiejszych przemyśleń powstała pyszna kolacja, po której zostały tylko zdjęcia :).
Składniki:
Torebka kaszy bulgur (gotowana zgodnie z instrukcją na pudełku tj. 15 min w osolonej wodzie)
Pojedyncza duża pierś z kurczaka
Jogurt typu grecki – 2-3 łyżki
Garść startego żółtego sera
Przyprawy: Oliwa, sól, pieprz, papryka słodka, czosnek
Pierś kroimy na grubą kostkę, przyprawiamy i obsmażamy na oliwie.
Gdy pierś będzie przyrumieniona, zmniejszamy ogień pod patelnią dodajemy ser i 2-3 łyżki jogurtu. Energicznie mieszamy aby nam się jogurt nie zważył i zestawiamy z ognia.
Możemy podać z sałatką wiosenną.
Połączenie kaszy z kurczakiem w sosie jogurtowo  serowym przyniosło mojemu podniebieniu wielką przyjemność :) A czas przygotowania dania to jedynie 15 minut.
Smaczne go :)

Policzki wołowe

20160328_124935-1
image_pdfimage_print

Policzki wołowe ostatnio cieszą się dość sporą popularnością i  często pojawiają się w programach kulinarnych oraz w menu różnych restauracji.

Postanowiłam zaryzykować i muszę przyznać, iż ryzyko się opłacało.

Mięso dość tanie jak na wołowinę, sprzedawane w płatach grubości centymetra.

Zakupiłam, popatrzyłam i jako że, był to mój pierwszy raz z tym kawałkiem mięsa postanowiłam, ugotować bezpieczne danie tj. lekki gulasz.

Skład:

policzki wołowe 0,5 kg , cebula 1 duża, 3 suszone kapelusze podgrzybków, cukinia 1 mała, 2 ząbki czosnku, przyprawy: sól, pieprz, papryka słodka, czosnek suszony, kilka gałązek świeżego tymianku

Mięso kroimy w cienkie plaski. Przeprawiamy – ilość pieprzu w zależności od upodobań, u mnie od serca :).

Grzyby moczymy. Mięso obsmażamy, dodajemy pokrojoną cebulę (w kostkę lub pół- plastry) i rozgnieciony czosnek (ja po prostu ząbek miażdżę nożem). Następnie, gdy cebula się zeszkli dolewamy grzybki wraz z wodą, w której się moczyły oraz tymianek. Przykrywamy i dusimy na małym ogniu około godziny. Po tym czasie dodajemy pokrojoną w kostkę cukinie i dusimy jeszcze 40 minut, aby powstał gęsty sos. Podczas duszenia pamiętamy, aby mięsa nie pozostawić samym sobie, tylko od czasu do czasu zajrzeć do garnka i zamieszać, a w razie potrzeby podlać odrobiną wody.

Danie polecam z młoda kapustą, co prawda o tej porze roku importerką ale ten duet zadawali każdego wymagającego smakosza:)

Smacznego :)

Pieczemy rybkę!!

20160227_194016
image_pdfimage_print

Dziś, najprostszy, najlepszy i zawsze się udający przepis na rybkę pieczoną.

Możemy wykorzystać rybę białą, różową, słonowodną, słodkowodną, mrożoną lub nie.

Najczęściej wykorzystywane przeze mnie to łosoś i dorsz ale przygotowywałam w ten sposób również  karpia czy pospolite „bączki” :)

Oprócz ryby, potrzebujemy sól, pieprz, szczypnę Vegety (jeśli używamy), sok z cytryny, oliwę z oliwek, gałązkę świeżego koperku. Możemy w miarę potrzeby urozmaicać przepis o ulubione przyprawy, jednak ja NIGDY nie dodaje do ryby czosnku. Dla mnie takie połączenie jest  niejadalne .

Umytą rybę, wycieramy ręcznikiem papierowym, skrapiamy sokiem z cytryny, oprószamy solą, pieprzem i Vegetą. Koperek rwiemy na mniejsze cząstki i rzucamy na rybkę. Na koniec skrapiamy rybę oliwa z oliwek. Pieczemy na papierze do pieczenia, bez przykrycia w 180C jakieś 20-25 minut w zależności od wielkości ryby.

Jeśli mamy do czynienia z rybą mrożoną musimy albo ją rozmrozić przed pieczeniem, albo jeśli nie mamy czasu po prostu dołożyć 10 min dłużej na pieczenie.

To jest taki awaryjny przepis, gdy nam się np. trafi niespodziewany gość, bo pracy tu nie za wiele a „efekt wow!” jest.

Oczywiście w miarę dalszej praktyki urozmaicamy danie dodając sosy, czy inne dodatki 😉

Teraz już znacie sekret mojej rybki :) Miłego pieczenia :)

 

 

Duszone żeberka wołowe

20160211_200803
image_pdfimage_print

Plan na obiad był zupełnie inny, ale kiedy zobaczyłam owe żeberka w sklepie nie mogłam się im oprzeć. Danie , które zrodziło się w mojej głowie idealnie nadaje się do kaszy bądź ryżu. Sekret polega na tym by dusić żeberka długo na maleńkim ogniu by mięso było miękkie i soczyste.

Żeberka przyprawiamy (było ich około 1kg):

Solą, pieprzem, papryką słodką, czosnkiem granulowanym.

Obieramy 4-5  cebul średnie wielkości, kroimy w tzw. piórka. Jeśli jeszcze posiadamy możemy namoczyć 5-6 kapeluszy suszonych grzybów (u mnie to już niestety ostatnie w tym sezonie).

Żeberka obsmażamy z każdej strony, dodajemy piórka z cebuli i smażymy dopóki cebula się nie zarumieni. Dodajemy grzybki łącznie z wodą, w której się moczyły. Dusimy na patelni z wysokim rantem, pod przykryciem. Cały czas pooglądamy potrawy czy nam się nie przypala i w razie konieczności podlewany wodą. Dusimy około 1,5 godziny, aż żeberka będą miękkie. Z cebuli i grzybów powstał gęsty sos, który przy podaniu wykorzystujemy do polania kawałków mięsa.

Pozostaje mi życzyć tylko smacznego bo u mnie to już pozostały tylko zdjęcia po żeberkach. :)

 

 

 

1 3 4 5 6 7