Archive of ‘Obiad’ category

Biała kiełbasa – drobiowa

20160918_113821
image_pdfimage_print

Kiedy jesteśmy na diecie, a mamy ochotę na parówkę czy  kiełbasę, to niestety w sklepie, nie mamy za dużego wyrobu, bo nawet te drobiowe mają tylko pewien procent drobiu w sobie, pytanie tylko co jest  poza tym?

Sama nękana tymi obawami, postanowiłam przygotować swoją wersję kiełbaski.

Aby tak produkcja się powiodła, musimy spełnić dwa podstawowe warunki, mieć dostęp do „flaka” (jelita naturalne, solone wieprzowe) oraz być w posiadaniu urządzenia do nadziewania kiełbasy. Nie musi to być od razu nadziewarka do kiełbasy, wystarczy odpowiednia końcówka maszynki do mielenia mięsa. Ja jestem w  posiadaniu maszynki do mielenia i lejka do nadziewania kiełbasy. Lejek mocuję przy pomocy nakrętką od maszynki, w środku maszynki umieszczam  tylko ślimak, bez żadnych noży i sitek. Jelito można nabyć w lokalnym sklepie mięsnym lub masarni.

Kiedy mamy spełnione te dwa warunki możemy przystąpić do naszej produkcji :)

Składniki:

8-10 szt.  podudzia z kurczaka bez skóry i bez kości

1 szt. udźca z indyka bez skór  i kości

Jelito naturalne solone

Przypraw: 1,5 główki czosnku, majeranek, sól, pieprz

1,5-2  szklanki rosołu

1 dzień:

Przygotowanie mięsa: Mięso myjemy i osuszamy ręcznikiem papierowym.  Połowę ilości kurczaka oraz udziec z indyka mielimy na grubych oczkach. Pozostałe podudzia z kurczaka siekamy na kostkę około 1,5X1,5 cm. Mieszamy mięso mielone oraz pokrojone kawałki. Przeciskamy czosnek. Dodajemy przyprawy do mięsa. Majeranku według uznania, ja dodałam na tę ilość prawie całe opakowanie, soli dodałam około 1,5 łyżki a pieprzu tak od serca :)) Wszystko mieszamy. Ja formuję malusieńki kotlecik, obsmażam go i próbuje czy mięso jest dobrze przyprawione, po degustacji  dodaję ewentualne przyprawy do uzyskania pożądanego smaku. Mięso przykrywam i odstawiam do lodówki na 24 h.

2 dzień:

Przygotowanie jelita: Jelito zalewamy zimną wodą.  Moczymy około godziny, po tym czasie płuczemy jelita pod bieżącą wodą, najpierw na zewnątrz, później kilkakrotnie wypłukuję w środku.

Nadziewanie: Do mięsa dodaję rosół, mieszam przez kilka minut, tak aby wszystko dobrze się połączyło. Flak naciągam na lejek od maszynki. Przepuszczam odrobinę mięsa przez maszynkę, aby pozbyć się powietrza, kiedy mięso  przejdzie przez flak, zawiązuję na końcu flaka supełek. Napełniamy jelita i formujemy kiełbasy.

Przygotowane kiełbasy możemy przeznaczyć od razu do bezpośredniej konsumpcji, albo możemy sobie porcje zamrozić i wyjmować kiedy najdzie nas ochota.

Kiełbaskę parzymy prze 15-20 minut a powstałą wodę możemy wykorzystać jako bazę na żurek :). Smacznego.

 

 

Pieczony halibut z sałatką „Trzy ziarna” – pęczak, bulgur, i zielona soczewica

20160912_182328
image_pdfimage_print

Dziś na obiad proponuję pieczonego halibuta, jednak to nie on jest główną atrakcją  obiadu tylko sałatka „z trzech ziaren”.  Niedawno odkryłam w sklepie, na półce z kaszami „Trendy Lunch” z pęczakiem, bulgurem i zieloną soczewicą. Jest to mieszanka, którą można przygotować samą z odrobiną przypraw i np. z fetą i mamy super lunch, albo można też, wykorzystać jako dodatek do mięsa lub ryby, jak w moim przypadku.

Halibuta nabyłam filet i piekłam tradycyjnie 20 minut w piekarniku (180C). Przed pieczeniem rybę umyłam, wytarłam ręcznikiem papierowym,  skropiłam sokiem z limonki, oprószyłam solą i pieprzem, oraz ziołami : koperkiem (mrożonym) i tymiankiem (suszonym).

Sałatka „Trzy ziarna” – pęczak, bulgur, i zielona soczewica

składniki:

ulubiona mieszanka sałat,

1 woreczek Trendy Lunch z pęczakiem, bulgurem i zieloną soczewicą

zielony ogórek (3-4 gruntowe)

szczypiorek

papryka czerwona peperoni (kawałek około 1cm)

sól, pieprz, sok z limonki

Przygotowujemy salse z zielonego ogórka. Obranego ze skórki ogórka wraz z szczypiorkiem i papryczką  posiekałam drobno (przy pomocy rozdrabniacza)  Następnie salsę przyprawiłem odrobiną soli i pieprzu oraz sokiem z limonki. Z papryczką radzę nie przesadzać, bo już ten centymetr, który dodałam dał moc :)))))

Gotujemy kasze zgodnie z przepisem.

Umytą sałatę, (myjemy również sałaty w opakowaniach  na których jest napisane, ze są umyte, gdyż takie sałaty nie są pakowane próżniowo i podobno w środku mamy wylęgarnie bakterii) mieszamy z ostudzonymi ziarnami i salsą z ogórka.

Sałatkę podajemy w towarzystwie halibuta :)) Jest to obiad super dietetyczny i super smaczny :)

 

 

 

Kiszone pomidory

20160911_123107
image_pdfimage_print

Zainspirowana artykułem w Women’sHealth na temat kiszonek, które podobno działają antydepresyjnie i  antystresowo, podjęłam próbę wykonania kiszonych pomidorów. Przyprawy do kiszonki wykorzystuję takie same, jak w przepisie, ale sam sposób kiszenia zastosuję mój własny, sprawdzony podczas wieloletniej tradycji kiszenia ogórków, kalafiora czy brukselki.

Składniki na litrowy słoik:

około 20 pomidorów koktajlowych – w moim przypadku wykorzystałam czerwone i żółte.

czosnek 4-5 ząbków, chrzan świeży – korzeń, koper – cały łącznie z kwiatem

woda gotowana, ostudzona z solą (1,5 łyżki na 1 litr)

Pomidory myjemy, czosnek obieramy i dzielimy na ząbki, chrzan obieramy a koper myjemy, osuszamy  i dzielimy na 10 cm kawałki.

W słoiku układam:

– warstwę kopru, chrzanu, czosnku,

– następnie warstwę pomidorów,

– czynność powtarzamy, pamiętając aby zakończyć warstwą kopru.

Całość zalewamy wodą z solą, zamykamy słoik i odstawiamy na 3-4 dni w ciepłe miejsce. Następnie przeznaczamy do natychmiastowej konsumpcji, albo chowamy do spiżarni :)

 

<a href=”http://durszlak.pl/akcje-kulinarne/pora-na-pomidora-57490478-30f3-493f-a0fe-665f57f01f22&#8243; >
<img src=”https://durszlak.pl/system/banners/00/00/00/13/58embed_bO9JquMdEkJOJb2y5Ahqdk7ZBtPzXQzz.jpg?source=&#8221;
alt=”Pora na pomidora!”>
</a>


Pora na pomidora!

ala’ flaczki z boczniaka

20160831_162704
image_pdfimage_print

Witam serdecznie 1 września. Dzień dla jednych radosny, dla innych niestety mniej. Ja dziś, z perspektywy czasu chciałabym się cofnąć do czasu szkolnej ławki , gdyż to były naprawdę beztroskie, szczęśliwe dni :)))

Jesień, to w naszej kuchni przede wszystkim grzyby, które uwielbiamy zbierać, przetwarzać i oczywiście jeść. Dziś propozycja z kupnych boczniaków, a nie z samodzielnie zabranych leśnych darów, gdyż u nas, na razie w lesie susza.

Jeśli chodzi o tradycyjne polskie flaki, to ja, a i owszem, ale tylko wodę, gdyż same flaki trudno mi przełknąć, natomiast smak samej zupy uwielbiam. Dla tych wszystkich, którzy  mają podobnie alternatywa –  flaczki z boczniaka.

Potrzebujemy:

1. Wywar mięsny, najlepiej ugotować na żeberku wołowym. Ja akurat byłam w posiadaniu żeberka cielęcego, i takie też wykorzystałam, ale wołowina daje specyficznej ostrości, i to byłby mój faworyt w tym daniu, jednak jak się nie ma co się lubi…. 😉 można wykorzystać cielęcinę czy wieprzowinę.  Wywar gotujemy tradycyjnie z włoszczyzną,liściem laurowym, doprawiamy solą i przedrzem. Po ugotowaniu wywaru, musimy obrać żeberko z mięsa, wywar przecedzić, dodać kawałki mięsa i posiekaną w krążki marchewkę (która gotowaliśmy w wywarze).

2. Boczniaki – na około 2 litry wywaru użyłam jedną tackę boczniaków tj. 6 kapeluszy. Boczniaki zagotowuję w osolonej wodzie, gotuję 5 minut i odcedzam. Po ostygnięciu siekam na paski.

3. Do wywaru dodaję boczniaki, paprykę mieloną ostrą około 1/2 łyżeczki, łyżeczkę majeranku i świeżo zmielony pieprz. Gotuję na maleńkim ogniu 30-40 minut.

Podaję z natką pietruszki.

Po dzisiejszym obiedzie nie ma śladu, garnek wyskrobany do zera :) znaczy się, że smakowało :)

 

 

Stek wołowy pod cukiniową kołderką

20160816_192252
image_pdfimage_print

Zawsze kiedy mam dzień zaplanowany co do godziny, stek jest ratunkiem aby zjeść ekspresowy, wartościowy i smaczny obiad. Stek i lekka sałatka to kompozycja doskonała sama w sobie, bez żadnych dodatków, ale ostatnio kiedy byłam w posiadaniu nadmiernej ilości cukinii dokonałam drobnej modyfikacji przepisu a efekt powalił mnie na kolana. Oczywiście nie będę taka i podzielę się z Wami przepisem 😉

Sklad:

Stek polędwicy wołowej

1/2 średniej cukinii

Olej do smażenia

Masło

Sól, pieprz,

Stek przyprawiamy świeżo zmielonym pieprzem. Smażymy na rozgrzanym olej. Długość smażenia zależy od preferencji stopnia wysmażenia. Ja preferuję po 5-7 min na każdej stronie. Stek solimy dopiero po smażeniu.

Cukinie obieramy. Usuwamy środek z nasionami. Obieraczką do warzyw ścinamy cukinię na cieniutkie wstążki. Przyprawiamy solą. Smażymy 2 min na rozgrzanym maśle.

Wstążki z cukinii ukladamy na steku i całość serwujemy z ulubioną sałatką. Smacznego!

Kaczka w słodko, ostrym sosie z mango

20160807_152314
image_pdfimage_print

Dziś kolejne gościnne gotowanie. Kaczka przygotowana przez Ilonkę i Julkę a efekt… Palce lizać :) Nie mogłam, się z wami nie podzielić tym przepisem i oczywiście sama wpisuje go na stałe w moje menu :)

Składniki:

Nogi z kaczki – liczymy po sztuce na osobę  w naszym przypadku było to 8 szt.

Imbir do SUSHI (nabyłam: w słoiczku marynowany imbir w płatkach w różowej zalewie) – zużyłyśmy  około 1/2 słoiczka

Sos chili (ilość trudna do oszacowania bo dolewały co chwilkę)

Miód 3-4 łyżki

Mango pulpa – w puszcze zblendowane owoce mango – 3/4 puszki – pozostała część została zjedzona podczas przygotowań

Cebula (średnia)

2 ząbki czosnku

Vegeta – do natarcia kaczki

Owoce: u nas: 2 brzoskwinie i 3 plastry ananasa, ale również mogło być mango albo gruszki

Nogi przyprawiamy Vegetą. Nacieramy dokładnie z każdej strony, układamy w naczyniu do pieczenia.

Przygotowujemy sos: połowa pulpy z mango + sos chili ilość w zależności od wytrzymałości podniebienia + miód.

Obieramy cebulę i czosnek, kroimy na cząstki.

Zalewamy nogi sosem, dorzucamy cebulę, czosnek, płatki imbiru (uwaga też ostre!) i wstawiamy do nagrzanego piekarnika na 180C. Pieczemy pół godziny. W tym czasie pozostałą część pulpy mieszamy z sos chili, płatkami imbiru i owocami pokrojonymi w kostkę.

Polewamy zapieczone nogi, aby teraz pływały w całości w sosie Pieczemy jeszcze około 40 minut.

Podajemy z ryżem jaśminowym, lub makaronem sojowym. Po wyjęciu nóg na półmisek, musimy zebrać sos z do sosjerki, aby konsumenci mogli sobie polewać ryż czy makaron.

Danie z kategorii „Palce lizać”. Polecam

 

Cielęcina w sosie pomidorowym

20160803_190140
image_pdfimage_print

Witam Wszystkich, bardzo serdecznie po mojej krótkiej przerwie wakacyjnej. Wypoczęta, zrelaksowana, chętna do pracy;)

Dziś proponuję na obiad cielęcinkę (niekoniecznie zadnią ;)) w aromatycznym sosie pomidorowym.

Skład:

0,5 kg karkówki cielęcej,

Przyprawy: sól, pieprz, czosnek, zioła suszone: tymianek i bazylia.

Olej do obsmażenia mięsa.

0,5 litra gęstego sosu pomidorowego (np. z pomidorów z puszki)

Mięso myjemy, kroimy w paski i przyprawiamy. Z solą i pieprzem postępujemy bardzo delikatnie, aby nie zabić aromatu samego mięsa.

Przyprawione mięso, obsmażamy, podlewamy wodą i dusimy do miękkości (około 40 min), tak do czasu kiedy woda nam odparuje. Po tym czasie dodajemy sos pomidorowy, ewentualnie doprawiamy do smaku bazylią, solą i pieprzem i dusimy jeszcze 10 minut.

Propozycja podania: z kaszą bulgur lub ryżem.

Smacznego!

 

 

 

Kotlety z indyka z nasionami chia

20160710_212003
image_pdfimage_print

Dziś kolejny szybki obiad. Ja uwielbiam gotować, jednak nie lubię kiedy czynność ta zajmuje mi pół dnia. Nawał różnych obowiązków, powoduje niestety, że czas na gotowanie musiałam zredukować do minimum.

Poza tym, oddałam swoje serce wszelkiego rodzaju kuchni „lekkiej”, lubię też kiedy na talerzu jest zielono, kolorowo i kiedy moje dania to maleńkie  „dzieła ekspresyjne” :)

Rozpisałam, się a tu nie o mnie miało być tylko o kotletach :)

Ja osobiście raczej nie kupuję mięsa mielonego, tylko sama miele w domu. Do dzisiejszych kotletów zużyłam mięso pół na pół: pierś indycza i udziec.

Składniki:

0,5 kg mięsa mielonego z indyka

1 jajko

przyprawy: zioła prowansalskie, sól, pieprz,

kasza manna – 2 płaskie łyżki

Nasiona Chia  – 1 płaska łyżka

Olej do smażenia.

 

Dodanie nasion chia do naszych koletów, znacznie zwiększy ich wartość odżywczą.

O bogactwie minerałów i wartościach odżywczych nasion nie będę się rozpisywać, bo wystarczy wpisać hasło w wyszukiwarkę i mamy ogrom artykułów na ten temat, jednak podkreśle tylko, że nasiona chia są nazywane „superfoods” („superżywność”) i rzeczywiście są godne tego terminu.

I znowu odbiegłam od tematu kotletów 😉

Mięso mieszamy z jajkiem, przyprawami, kaszą i nasionami. Formujemy kotleciki i smażymy na rozgrzanym oleju. Polecam z sałatka lub jako burgery :)

Smacznego :)

 

Duszona szynka w cukinii

20160702_125957
image_pdfimage_print

Dzisiejsza propozycja obiadowa to szynka duszona w cukinii.

Składniki:

szynka wieprzowa – około 1 kg

przyprawy: sól, pieprz świeżo mielony, papryka słodka,  świeże zioła:  tymianek

Olej do smażenia

2 średnie cukinie

 

Mięso myjemy, kroimy w kawałki gulaszowe, nacieramy przeprawami i ziołami. Odstawiamy do lodówki na minimum 12 godzin (ja przeważnie przyprawiam mięsa wieczorem a gotuję następnego dnia w okolicy południa lub późnego popołudnia, czyli czas oczekiwania to jakieś 15-20 godzin).

Mięso po okresie oczekiwania, obsmażam na oleju na rozgrzanej patelni typu wok, następnie podlewam kilkoma łyżkami wody i  przykrywam pokrywką. W trakcie, ewentualnie podlewam dalej wodą (aby nie dopuścić, żeby mięso się przypaliło) i duszę około godziny.

Po tym czasie dodaję pokrojone cukinie i dalej duszę pod przykryciem 30- 40 minut. W rezultacie musimy mieć mięciutkie kawałki mięsa, w gęstym sosie z rozgotowanej cukinii, którego nie musimy zgęstniać mąką.

Gulasz proponuję podać z kaszą lub ryżem. Smacznego :)

Karczek w cebuli

20160702_115639
image_pdfimage_print

Kiedy mamy przed sobą karczek, mamy wachlarz możliwości jeżeli chodzi o obróbkę. Gotowanie, smażenie, grillowanie, duszenie, pieczenie, chyba tylko na surowo nie można, chociaż może byłoby i smaczne ale przy wieprzowinie nie ryzykowałabym, zbyt duże zagrożenie dla zdrowia.

Moją ulubioną formą jest oczywiście – kotlet z grilla wypieczony na suchara. Nie jest to do końca zdrowa kuchnia, ale cóż każdy może mieć jakieś wady :))) Forma zdrowsza, niż zwęglony kawała mięsa, ale także dobra smakowo to karczek w cebuli.

Potrzebujemy:

Karczek w kawałku

Cebulę – na kg mięsa 3/4 duże

Przyprawy: sól, czosnek, papryka ostra , zioła suszone mix (oregano, cząber, zioła prowansalskie)

Mięso nacieramy przyprawami. Odstawiamy do lodówki na min. 24h. Cebulę kroimy w paski.

Mięso obsmażamy z każdej strony. Cebulę układamy w naczyniu żaroodpornym, na cebuli kładziemy mięso pieczemy pod przykryciem 1,5 h w 180 C. Co jakiś czas mięso obracamy, cebulę mieszamy aby się nie przypaliła.

Mięso możemy serwować na obiad lub na zimno „do chleba” .

Smacznego :)

 

1 2 3 4 5 7