Archive of ‘Obiad’ category

Pierogi z mięsem i grzybami

20171004_132907
image_pdfimage_print

Najpierw, krótka dygresja na temat mięsa na pierogi. Zazwyczaj u nas w domu, gotuje się niedzielny rosół na kurze, kogucie wiejskim, takim co to lata sobie po podwórzu,  a to trawkę skubnie, a to robala zje. Akurat mamy to szczęście, że mamy dostęp do takiego drobiu. Drób taki smaczny, na rosół wyśmienity, jedyny problem jest z piersiami. Za suche w rosole, za twarde na sznycle i w ogóle nikt tego nie chce jeść. Tak więc zamrażam owe części (surowe) i czekają na dzień, kiedy to najdzie nas ochota na pierogi. Mięso wtedy gotuję jak na rosół z włoszczyzną, z wywaru robię zupę , do pierogów idealny jest barszcz czerwony. Ugotowane mięso mielę i do pierogów.

Druga kwestia to grzyby. U nas w domu, najwięcej grzybów staram się ususzyć, łepki, ogony od prawdziwków, łepki od podgrzybków, koźlaków, krawcy. Pozostałe ogony i inne grzyby nienadające się do ususzenia, obgotowuję i w pojemniki do zamrażarki, połowę z tych obgotowanych od razu mielę i zamrażam, już zmielone, właśnie na pierogi lub krokiety.

Skład na około 20 szt.

Farsz:

200 gram ugotowanego, zmielonego mięsa

200 gram ugotowanych zmielonych grzybów

cebula

olej do smażenia

sól, pieprz

Na patelni podsmażamy posiekaną w drobną kosteczkę cebule, dodajemy mięso i grzyby, przyprawiamy. Smażymy około 10 minut, by się wszystkie smaki połączyły. Studzimy.

Ciasto :

250 gram mąki

50 gram masła

sól

pól szklanki gorącej wody

Do mąki dodajemy rozpuszczone masło, szczyptę soli, i gorącą wodę. Ugniatamy ciasto.

Ja osobiście, formuję rulon i kroje na części wielkości kopytek. Każdą część formuję w kulkę i ową kulkę rozwałkowuje na placek. Łyżeczką nakładam farsz i zagniatam brzegi, a następnie robię falbankę widelcem.

Gotujemy w osolonej wodzi. Czas gotowania: od tzw.”wypłynięcia pieroga” około 2 min.

Serwujemy gotowane ze skwarkami lub odsmażane na oleju lub maśle. Oczywiście w zestawie z barszczem czerwonym.

Smacznego.


Na grzyby...

 

 

Bitki schabowe w sosie grzybowym

20170926_155339
image_pdfimage_print

Schab, jak wszyscy dobrze wiemy, najlepszy jest tradycyjnie w buce, jajku i smażony najlepiej z kością. :) Jednak jest kilka potraw, które depczą faworytowi po piętach i jedną z nich są właśnie  bitki. Często zastanawia mnie ta nazwa, hmm może dlatego że, to mięso bijemy tłuczkiem (?!) Trzeba będzie wreszcie, kiedyś zagłębić się w literaturze fachowej i rozwikłać zagadkę. :) Ale to już zadanie na długie zimowe wieczory.

Mimo, że schab kojarzy się nam najczęściej z mięsem suchym,to jednak bitki zawsze wychodzą miękkie i kruche .:)

Skład:

5 plastrów schabu

przyprawy: sól, pieprz, – ja jestem zwolenniczką nie łączenia grzybów z innymi przyprawami, tylko sól i dużo pieprzu, dla tych uzależnionych może być odrobina vegety, bo znam takich co to vegetę i do budyniu by dodali :)

grzybki – u mnie mieszane, obgotowane w osolonej wodzie, ale nie zbyt mocno odsączone – pełen talerz od zupy

olej do smażenia

śmietana 18% – 2 łyżki czubate

Schab w plasterkach myjemy, a następnie traktujemy go tłuczkiem. Przyprawiamy solą, pieprzem i chowamy na 2 godz do lodówki. Po tym czasie obsmażamy mięso z obu stron, dodajemy grzyby, przykrywamy pokrywka i dusimy na maleńkim ogniu około godzinki, mięsko po tym czasie praktycznie kroimy widelcem. Odstawiamy z ognia, pieprzymy sosik i dodajemy śmietanę. Dokładnie mieszamy i na talerze. :) Proponuję podawać z kaszą :).

Smacznego.

Żeberka cielęce duszone w grzybkach

20170924_145454
image_pdfimage_print

W moim przypadku z cielęciną to jest tak, że ja nie jestem jej wielką miłośniczką, natomiast mam w domu smakosza, dla którego czasem muszę podjąć wyzwanie i ugotować taki specjał. Aby i wilk był cały i owca też, przygotowuję cielęcinę w formie gulaszu, aby smakosz skonsumował mięso, a ja ukochane grzybki.

Skład:

Żeberka cielęce

Grzybki mieszane (ilość wedle uznania – ja dodałam, już obgotowanych, miseczkę –   taką od zupy)

Cebula (4 malutkie)

sól, pieprz

Żeberka porcjuję , przyprawiam i pozostawiam na kilka godzin w lodówce. Grzybki należy obrać, pokroić, obgotować (najlepiej pogotować około 30 minut w osolonej wodzie).

Mięso obsmażamy, następnie dodajemy poćwiartowane cebule. Gdy cebule się przyrumienią dodajemy obgotowane grzybki. Przykrywamy pokrywka, podlewamy odrobiną wody i dusimy do miękkości mięsa.

Mięso podobno palce lizać, a grzybki pychotka :)

 

Zupa grzybowa z kaszą

20170920_125048
image_pdfimage_print

Takie czasy, kogo nie zapytać to albo wrócił z lasu, albo w lesie, albo w drodze do lasu. Jak dla mnie to piękne czasy. :) Uwielbiam grzybki: zbierać, obierać i jeść.

Jeść w każdej postaci :). Ale zupa jest u mnie w czołówce dań grzybowych. Dziś taka wersja, dwa światy, bo mimo że mówią, że dwa grzybki w barszczu to za dużo, to jednak w tej zupie mamy dwa rodzaje grzybków, świeże i suszone.

Skład na 1 litr wody ( taka porcja dla 2 osób)

Garść grzybów suszonych, mieszanych

10-15 świeżych grzybów – w mojej dzisiejszej wersji – maślaki

łyżka masła

sól, pieprz,

2 łyżki kaszy drobnej np orkiszowej

natka z pietruszki

śmietana

Z suszonych grzybów gotujemy wywar. 1 litr wody, grzybki, sól pieprz i masło. Wszystko do garnka i gotujemy około 40 min.

Maślaki obieramy i obgotowujemy w osolonej wodzie, około 20 min.

Dodajemy maślaki do wywaru i gotujemy jeszcze 40 min.

(Zapomniałam o kaszy :) Kaszę dodajemy 15 minut przed końcem :))

Wyłączamy zupę, nalewamy na talerze, podajemy z łyżką śmietany i natką z pietruszki.

Gwarantuję, że zupka wejdzie na stałe do Waszego menu.

 

Pikantny bób, idealny jako dodatek do mięsa

20170710_123142
image_pdfimage_print

Przepis na ten dodatek jest banalny, ale efekt podbija serca wielu. Składników niewiele, czas przygotowania zależy od tego, jak szybko obierzemy bób, co jest dość niewdzięcznym zajęciem. Ja osobiście na sałatki, i inne dania, gdzie wykorzystuję obrany bób, opracowała sobie sposób, aby ta czynność nie była taka uciążliwa. Patent jest prosty, po ugotowaniu pozostawiam bób w garnku, aby ostygł w wodzie, w której się gotował i dopiero później odcedzam. Nie wiem, czy to moje subiektywne odczucie, ale jak dla mnie zdecydowanie lepiej się obiera.

Składniki:

Bób, oliwa, sok z cytryny, pieprz świeżo zmielonym

, sól, ziarenka chia.

Bób gotujemy, obieramy, doprawiamy solą, pieprzem, oliwą, sokiem z cytryny i dodajemy szałwię chia. Mieszamy. I to taki przepis, który mogłabym podać jako jedo zdanie 😉 smacznego 😉

Pierś z kurczaka w sosie ze szparagów i cykorii

20170519_141341
image_pdfimage_print

Już tradycyjnie,  najlepsze dania, w moim wydaniu,  powstają po analizie zawartości lodówki, z użyciem  miary „na oko”. I tak też,  powstało danie dla dwóch osób.

W ostatnim czasie w mojej lodowce odnalazłam:

Pojedynczą pieś z kurczaka,

Szparagi zielone –  pęczek,

Cykorie (2 główki),

Serek kozi „NaTurek Nasz Kozi Serek do smarowania”

Przyprawy – sól, pieprz, papryka słodka, czosnek granulowany, olej  ( to już nie w lodówce, ale było ogólnie dostępne w kuchni).

Popatrzyłam, pomyślałam , wyciągnęłam woka i do dzieła.

Pierś z kurczaka umyłam, wytarłam ręcznikiem, przyprawiłam.  Odłożyłam na 20 min do lodówki,  aby mięso przeszło przyprawami. Po tym czasie do łoka wlałam olej, rozgrzałam aby uzyskać wysoką temperaturę i obsmarzyłam mieso. Tradycyjnie na mocnym ogniu,  2 minuty, prawa, lewa strona.

W tak zawanym międzyczasie umyła i przygotowałam szparagi. Mój sposób na szparagi? – ja po prostu łapię za dwa końce biednego szparaga i naginam, gdy się złamie, odrzucam część dolną a część górną wykorzystuję do obiadu. Ja miała akurat szparagi zielone bardzo cieniutkie, ale jeśli trafią się nam grubsze, proponuje oskrobać je obieraczką aby uniknąć łykowatości potrawy. Przygotowuje również cykorię. Umyłam ją, a następnie podzieliłam na listki.

Lekko wilgotne warzywa, (specjalnie ich nie odsączałam), wrzucam na obsmażone mięso, a woka przykrywam  pokrywką. Mięso dusi się z warzywami.  Z nieodsączonej wody i soku z warzyw tworzy się sos, w którym całość się dusi.  Cały proce trwa 10 min, do chwili, aż woda odparuje, warzywa zmiękną a mięso będzie mięciutkie i soczyste. Następnie dodaje 2-3 łyżki serka koziego. Energicznie mieszam, aby ser się równomiernie rozprowadził i powstał aksamitny sos.

W mojej wersji serwowałam mięso z ziemniakami,( bo akurat miałam), ale myślę że, byłby to też doskonały duet do makaronu lub ryżu.

Smacznego :)

Sałatka z piersi kaczki

20170212_210130
image_pdfimage_print

Fenomen sałatek polega na tym, ze robi je się z tego co aktualnie mamy.

Zwyczajna sytuacja, …siedzi człowiek w domu, a dokładnie leży – król pilota. I telefon. „Jesteście w domu? będziemy za pół godziny”. Wtedy w panice otwieramy lodówkę i z tego co tam jest, robimy sałatkę.

Ja w zaistniałej sytuacji, byłam szczęśliwą posiadaczką piersi z kaczki, które sobie leżały, natarte majerankiem i czekały na przeróbkę na jutrzejsze danie obiadowe.

Powstała pyszna sałatka, goście chwalili i  brali dokładkę :)

Składniki:

– piersi z kaczki ze skórą

– majeranek, sól, pieprz, papryka

– sałata

– mango

-oliwa z oliwek

– coś ostrego – w moim przypadku arabska pasta z papryki, ale mogą być płatki chili

– ser z zieloną pleśnią

Piersi nacieramy przyprawami i odstawiamy na kilka godzin do lodówki.

Mango obieramy, kroimy w kostkę zalewamy oliwą, wymieszaną z chili lub pastą paprykową.

Piersi smażymy. Na rozgrzanej patelni kładziemy mięso skórą do dna. Smażymy do momentu, aż skórka będzie wysmażona i chrupiąca (około 4 minuty). Przewracamy na druga stronę i smażymy następne 3 minut. Ja nie lubię bardzo krwistych mięs, więc staram się zawsze wysmażyć mięso tak, aby nie ciekła z niego krew. Rozgrzewam piekarnik na 75C, wkładam piersi otulone folia aluminiowa, i trzymam w piecu około 15 minut. Po tym czasie należy pierś pokroić, w cieniutkie plasterki, ja pozbawiam mięso najpierw skóry a później kroję, ale można też podać ze skórką – wedle uznania.

Układamy na talerzu warstwy: sałata, mango, pokruszony ser, kaczka.

Życzę smacznego i wyjątkowo, nie będę wspominać na temat kaloryczności i zawartości tłuszczu mięsa z kaczki, czasami trzeba zgrzeszyć 😉

 

Barszczyk ze świeżego soku z buraka

20170207_084959
image_pdfimage_print

Sok z buraka, mm samo zdrowie :)

Burak czerwony z jednej strony zawiera cały zestaw witamin z grupy B, witaminę A i C, ogrom pierwiastków: potas, magnez, wapń, fosfor, cynk, bor i mangan a z drugiej strony zawiera niewielką ilość kalorii, bo w 100 g jest ich tylko 38.

Dziś prosty przepis na barszcz, możemy go ugotować przy wykorzystaniu nadmiaru rosołu, np. w poniedziałek zamiast pomidorowej, albo po prostu specjalnie ugotować bulion drobiowo, warzywny.

Bulion na około 1,5 litra:

3 skrzydełka z kurczaka, włoszczyzna (2 marchwie, 1 pietruszka, mały seler). Sól, pieprz (pieprzu nie żałuję gdyż barszcz im ostrzejszy tym smaczniejszy) , ziele angielskie. Bulion gotujemy z pokrojonymi na cząstki burakami (2 szt.) i garścią majeranku.

Kiedy ugotuje nam się aromatyczna zupa, łyżką cedzakową wyławiamy mięso i włoszczyznę, pozostawiając w garnku sam bulion. Odstawiamy z ognia i dodajemy 1/2 szklanki świeżo wyciśniętego soku z buraka.

I to tyle :) Oczywiście idealnie pasuje do pierogów i krokietów :)

 

 

Krótka dygresja na temat pieczenia perliczki.

20170115_185917
image_pdfimage_print

Z perliczką jest taki mały problem, że owszem:

–  jest to mięso, które  ma niewiele kalorii – 100 g mięsa to zaledwie ok. 160 kcal,

–  jest to mięso niemal dwukrotnie chudsze niż mięso kurczaków,

– jest to mięso bogate w składniki mineralne: magnez, potas i żelazo,

ale niestety jest to mięso, które jak źle potraktujemy to wysuszymy na wiór i będzie suche i niesmaczne.

Dlatego taka krótka informacja, jak ja piekę perliczkę, aby miała chrupiącą skórkę i soczyste mięso .

Perliczkę nacieram przyprawiamy (sól, czosnek granulowany, papryka słodka), odstawiam na 2 godziny do lodówki.

Do środka perliczki wkładam 1/2 jabłka i 1/2 cebuli pokrojonych na ćwiartki.

Obtulam perliczkę cienkimi paskami boczku.

Piekę w piekarniku 180C około 1/2 h . W połowie pieczenia zdejmuję przypieczony boczek i otulam perliczkę świeżymi plastrami (te upieczone dziwnym trafem giną w niewyjaśnionych okolicznościach, kiedy zostawię je na talerzyku w kuchni bez opieki).

To tyle cała tajemnica :)

Królik duszony w szalotkach i życzenia noworoczne :)

20170102_204251
image_pdfimage_print

Witam, bardzo serdecznie w nowym 2017 roku.

Oczywiście na wstępie chciałabym wszystkim życzyć, aby w tym nowym roku spełniły się wszystkie Wasze marzenia, aby udało Wam się ugotować najtrudniejsze potrawy i abyście odkryli nowy poziom smaku. No i oczywiście życzę spełnienia noworocznych postanowień, nawet tych z góry skazanych na brak realizacji. :)

Będąc przy postanowieniach, założyć się mogę, że w większości damskich brzmiało „schudnąć do lata”. Aby ułatwić sprawę dziś przedstawiam, królika duszonego w szalotkach. Królik, jak już to pewnie pisałam, jest nie tylko super zdrowy, ale dodatkowo jest mało kalorycznym kawałkiem mięsa. Ma mało cholesterolu, wiele witamin i aminokwasów.

Składniki:

Poporcjowany królik – skoki przednie, skoki tylnie, comber

Szalotki – 6- 7 szt.

Przyprawy : sól, pieprz, czosnek granulowany

Olej do obsmażenia mięsa.

Mięso myjemy, obsuszamy ręcznikiem papierowym, przyprawiamy i odstawiamy na 15 min.

Szalotki obieramy i kroimy w grube krążki.

Królika obsmażamy na rozgrzanym oleju. Ja robię to na patelni typu wok. Kiedy mięso się przyrumieni, dodaje szalotki i cały czas mieszając czekam aż cebulki się zeszklą. Wtedy podlewam odrobiną wody, przykrywam patelnie pokrywką  i duszę około 1 godziny na maleńkim ogniu. Od czasu do czasu zaglądam, ewentualnie zamieszam i doleje odrobinę wody, aby mięso się nie przypaliło. Z uprażonych cebulek powstanie smaczny sos, idealnie komponujący się z mięsem z królika.

Podajemy wedle uznania z kaszą , z ziemniakami czy z kluskami śląskimi.

Polecam nie tylko tym co na diecie i życzę smacznego.

 

 

 

 

 

 

 

1 2 3 4 7