Archive of ‘Obiad’ category

Sałatka z pieczoną rzodkiewką

20180108_142258
image_pdfimage_print

Bardzo często ostatnio spotykamy sałatki z pieczonymi warzywami. Chciałabym Wam dziś zaproponować wykorzystanie naszej niedocenionej rzodkiewki. Do czego porównać smak pieczonej ? Na pewno traci swą charakterystyczną ostrość, i mamy raczej delikatne, wilgotne lekko kapuściane w smaku warzywko.

Rzodkiewkę myjemy kroimy na połówki. Przyprawiamy:

Sól,

Pieprz,

Tymianek,

Oliwa

Pieczemy w brytfance, wyłożonej papierem do pieczenia, około 15 min w 180C.

Komponujemy sałatkę:

Sałata rzymska

Pieczone rzodkiewki

Łyżka startego, twardego sera żółtego

Ulubione nasiona do posypania sałatki (u mnie słonecznik, sezam, pestki dyni)

Doskonała jako dodatek do obiadu, lub samodzielnie jako drugie śniadanie :)

Smacznego :)

 

 

Karkówka cielęca z grzybami

20180108_134014
image_pdfimage_print

Podobno, mimo tego że, w kalendarzu  mamy styczeń, to w lesie pojawiły się grzyby. W moim daniu co prawda wykorzystałam mrożone, ale jeśli ktoś odnajdzie świeże, może i takie wykorzystać :)

Składniki:

Karkówka cielęca 0,5 kg

Cebula 1 szt.

Grzyby mrożone – ja posiadam własny zapas – najpierw obgotowane i zamrożone, ale mogą być mrożone surowe – taka wersja dostępna jest w każdym sklepie – 0,5 kg

Sól, pieprz

Olej do smażenia

Mięso myjemy, dzielimy na kotlety, doprawiamy solą i pieprzem.

Obsmażamy na rozgrzanym oleju, dodajemy cebulę pokrojona w księżyce. Smażymy razem 2-3 minuty, dodajemy zamrożone grzyby.

Przykrywamy pokrywką. Zmniejszamy ogień i dusimy około godziny.

Tylko tyle, a danie jak zwykle „palce lizać”.

Smacznego

 

Policzki wołowe duszone w porach

20180103_161337
image_pdfimage_print

Witam Was Kochani, w Nowym 2018 roku. Bardzo się cieszę że kolejny rok spędziliśmy na wspólnym gotowaniu. Czego Wam życzyć na ten nowy rok? Przede wszystkim inspiracji w kuchni, dań idealnie doprawionych i wiele radości ze wspólnego przygotowania posiłków . Życzę Wam również abyście za te trzysta sześćdziesiąt parę dni powiedzieli : „to był cudowny rok ” :)))

A teraz do garów. :)

Dziś policzki wołowe – kolejne wydanie.

Potrzebujemy:

Policzki wołowe, pokrojone w paseczki

Por – pokrojony w grube paski – objętościowo tyle co pokrojonych policzków

Sól, pieprz, odrobina vegety

słodka śmietana

olej do smażenia

Pokrojone mięso obficie posypujemy świeżo zmielonym pieprzem. Obsmażamy na rozgrzanym tłuszczu. Gdy mięso się zarumieni dodajemy por. Cały czas mieszając czekamy aż por się zeszkli. Solimy, dodajemy szczyptę vegety. Dodajemy odrobinę wody, przykrywamy pokrywka i dusimy do miękkości.

Na koniec dodajemy słodka śmietankę.

Jak zwykle ekspresowo, jak zwykle pysznie .

Smacznego!

 

Gulasz z kaczych żołądków

20171128_163140
image_pdfimage_print

Kacze żołądki miałam w swoich rękach pierwszy raz, a danie, które powstało zostało określone przez mojego męża jako „najlepsza rzecz jaką do tej pory ugotowałam”. To chyba najmilsza recenzja jaką mogłam usłyszeć. Zawsze jak mam nowy produkt w swojej kuchni poszukuje pomocy w książkach kucharskich lub polegam na własnej intuicji. Dziś postawiłam na swój szósty zmysł. Kierowałam się powstałym smakiem i zapachem mieszanych składników i dodawałam kolejne, pasujące to reszty. I tak powstał gulasz , delikatny a zarazem mocno aromatyczny.

Składniki

0,5 kg żołądków kaczych

1 litr bulionu grzybowego ( ja posiadam pasteryzowany bulion z gotowania surowych grzybów, które zamrażałam, ale można wykorzystać bulion z kostki lub ugotować garść suszonych grzybów.)

1 szalotka

garść grzybów suszonych

sól, pieprz

masło klarowane

śmietanka 30% -2-3 łyżki

Żołądki należy sparzyć wrzątkiem. Wrzucamy żołądki do garnka zalewany gotującą wodą i zostawiamy na 5 minut. Odcedzamy żołądki, studzimy i kroimy na plastry.

Na patelni rozgrzewamy masło klarowane. Obsmażamy żołądki. Kroimy szalotkę w grube plastry. Dodajemy do żołądków szalotkę i smażymy kilka minut. Zalewamy patelnie bulionem i dodajemy suszone grzyby. Przykrywamy pokrywką i dusimy na maleńkim ogniu do miękkości (ponad godzinkę). Zestawiamy z ognia dodajemy śmietankę, mieszamy, aby uzyskać jednolity sos.

Gulasz podajemy z kaszą orkiszową i posypany natką z pietruszki.

 

 

Buraczki pasteryzowane

20171122_091006
image_pdfimage_print

Buraczki uwielbiam, ale na myśl, że znowu muszę je przygotować robi mi się słabo. Sam proces robienia buraczków na obiad nie jest skomplikowany, ale niestety u mnie pobudza jakiś ukryty morderczy instynkt. Aby ograniczyć te nieprzyjemne chwile do minimum, buraczki gotuję w dużych ilościach raz „od wielkiego dzwonu”, pasteryzuje i mam na jakiś czas spokój. A że, u nas buraczki minimum raz w tygodniu, to pasteryzuje duże ilości.

Do pasteryzacji potrzebujemy buraczki, cukier, słoiki z dobrymi zakrętkami :).

Buraczki myjemy i gotujemy do miękkości. Ostudzone buraki obieramy ze skórki, która praktycznie powinna schodzić przy pocieraniu buraka dłonią. Ścieramy na tarce. Ja preferuję drobne oczka, ale jeśli ktoś lubi na grubych, to czyni wedle uznania. Starte buraczki wkładamy do garnka, słodzimy ( tyle aby były słodkie -na 2 kg około 3 czubate łyżki cukru). Zagotowujemy. Gorące buraczki wkładamy do czystych, suchych słoików. Słoiki zakręcamy.

W garnku wykładamy dno ściereczką, wkładamy ciasno słoiki, zalewamy wodą – do 2/3 wysokości słoika. Gotujemy na malusieńkim ogniu maksymalnie pół godziny. Studzimy i chowamy do spiżarni.

A kiedy najdzie nas chęć na buraczki… rozgrzewamy na patelni łyżkę masła, dodajemy słoik buraczków, odrobinę przyprawiamy solą i pieprzem.

Efekt ?  słodko – maślane buraczki – idealne do obiadu. Smacznego.

 

Farfelki (kuchnia żydowska)

20171115_122650
image_pdfimage_print

Ostatnio zaglądam do książek kucharskich mojej mamy. Najbardziej lubię przeglądać te sprzed 30 lat i w nich szukać inspiracji. Dziś testowałam kluseczki z kuchni żydowskiej, idealne do rosołu, ale mogą być też wykorzystane jako samodzielne danie polane tłuszczem lub w duecie z gulaszem.

Wiem, że dziś mało kto, ma czas jeszcze na robienie klusek, kiedy w sklepach mamy tle półproduktów, ale czasem warto wygospodarować 15 minut i pobawić się gotowanie. Gwarantuje że wasi smakosze będą zadowoleni. :)

Mąka pszenna 30 dag, jaja 2 szt., sól do smaku

Z mąki i jaj zagnieść ciasto, starając się, żeby było jak najtwardsze, uformować kulę, zetrzeć na tarce o grubych otworach.Pozostawić aby przeschły. Gotować we wrzącej wodzie około 10 minut.

Smacznego.

 

Wołowina z kapustą włoską

20171025_163556
image_pdfimage_print

Dziś kolejna propozycja na sos z wołowiny. Dla jednych to sos dla innych gulasz. Nie ważne jak nazwiecie, to i tak wrażenia smakowe takie same :) A gdy raz spróbujecie to danie, to na zawsze wejdzie do Waszego jesiennego menu.

Taka wołowina, może być podana z kaszą, ziemniakami lub makaronem, zgodnie z własnym gustem. Dla mnie najlepszy zestaw do wołowiny to kasza i gotowane buraczki.

Skład:

0,5 kg wołowiny ( u mnie była to pręga)

1/4 główki kapusty włoskiej

Przyprawy: sól, pieprz, słodka papryka,  liść laurowy

olej do smażenia

Mięso myjemy. Kroimy na średniej wielkości kostkę. Przyprawiamy solą, pieprzem i papryką. Obsmażamy na rozgrzanym oleju.

Kapustę włoską kroimy na grube kawałki (paski o grubości około 2 cm). Parzymy wrzątkiem.

Dodajemy kapustę na patelnię, na której smaży się wołowina. Dodajemy listek laurowy, podlewamy odrobiną wody. Przykrywamy pokrywka i dusimy do miękkości mięsa (1h – 1,5h).

Pilnujemy cały czas, aby mięso się nie przypaliło, od czasu do czasu mieszając i  dolewając  wodę, która wyparuje.

U mnie już po obiedzie nie ma śladu a Wam życzę smacznego :)

 

 

 

 

Kapuśniak z kiszonej kapusty

20171018_142951
image_pdfimage_print

Są takie zupy, które kojarzą nam się z konkretną porą roku. I tak, na przykład, nie wyobrażam sobie gotować kapuśniaku latem, kiedy to, wszystko co serwuję jest lekkie, chłodne i najlepiej fit. O nie, o kapuśniaku nie da się powiedzieć, że on jest fit. Jest za to rozgrzewający, wyrazisty w smaku i pełen witaminy C.

Dlaczego nie fit? Bo nie da się ugotować prawdziwego kapuśniaku na drobiu. Podstawą dobrego kapuśniaku muszą być żeberka. Mięsiste, tłuste, wieprzowe lub wołowe.

Ja dziś gotuje na wołowych. A oto składniki.

0,5 kg żeberek

0,5 kg kapust kiszonej

4 ziemniaki

sól, pieprz, liść laurowy, ziele angielskie 3-4 ziarnka, vegeta

2 litry wody

Do wody wrzucamy poporcjowane żeberka oraz przyprawy. Gotujemy około godziny. Po tym czasie dodajemy pokropioną kapustę i gotujemy kolejne 30 minut. Dodajemy umyte pokrojone w kostkę ziemniaki i gotujemy kolejne 30 minut.

Wlewamy na talerze pyszna jesienną zupę, która pachnie domem rodzinnym. Smacznego. :)

 

Krupnik dyniowy

20171017_085755
image_pdfimage_print

I mamy złotą polska jesień.Taka pogoda, że grzechem by było, tracić czas na gotowanie i nie korzystać z promieni słońca. Dziś na obiad naprawdę ekspresowa zupa – czas przygotowania to jedyne 25 minut.

Składniki na 1 litr wody:

2 kawałki kiełbasy

2 ziemniaki

1/4 dyni

natka z pietruszki

sól, pieprz, liść laurowy, 3 ziarnka ziela angielskiego

2 łyżki kaszy jęczmiennej

Do wody wkładamy kiełbasę, pokrojoną w kostkę dnie i pokrojone ziemniaki, posiekaną natkę oraz kaszę i  przyprawy.

Gotujemy na małym ogniu 20 minut.

Obiad gotowy, smacznego. A po obiedzie koniecznie spacer :)

 

 

Cielęcina w śliwkowo pigwowym sosie

20171011_112524
image_pdfimage_print

Jesień to nie tylko grzyby i dynie, to także owoce. Pachnące maliny, słodkie śliwki czy zdrowotne pigwy. Dziś skomponujemy mięso z owocami i od razu powiem, że nie jest to danie na słodko. Ta wersja sosu jest ostro, kwaśna i idealnie komponuje się z ryżem. Smakiem zniewala, a wykonanie jak zwykle ekspresowe. Ta wersja sosu jest znakomita nie tylko do cielęciny ( ja akurat jestem w posiadaniu takiego mięska)  ale również możemy przygotować  z polędwiczką wieprzową, czy mięsem z indyka.

Skład:

5 kotletów z udźca cielęcego

2 pigwy

3 śliwki

2cm ostrej papryczki

1 duża szalotka

1 ząbek czosnku

sól, pieprz

Kotlety cielęce kroimy na pół. Przyprawiamy solą i świeżo zmielonym pieprzem. Obsmażamy na patelni z wysokim rantem. Śliwki myjemy, pozbawiamy pestki i kroimy na pół. Pigwy myjemy, pozbawiamy pestek i kroimy na ćwiartki. Szalotkę kroimy w krążki, czosnek obieramy i rozgniatamy nożem.

Do podsmażonej cielęciny dodajemy cebulę i czosnek. Smażymy 2-3 minuty. Dodajemy owoce oraz kawałek papryki. Podlewamy wodą,  i dusimy na malutkim ogniu około 40 min. Serwujemy z ryżem.

Smacznego !

1 2 3 7