Archive of ‘Tłusty czwartek’ category

Faworki luksusowe

20160203_221956
image_pdfimage_print

Moje pierwsze faworki kompletnie nie nadawały się spożycia, nawet największy fan tych wypieków określił je jako absolutnie nie jadalne. W zaistniałej sytuacji należało udać się na szkolenie do prawdziwego specjalisty w tej dziedzinie w osobie mojej własnej rodzicielki. Mamy – mają to do siebie, że oprócz sprawdzonych  przepisów zapisanych w starych książkach czy zeszytach posiadają jeszcze wieloletnie doświadczenie  i doskonale dopracowaną technikę :)

Przepis pochodzi z książki „Ciasta słodkie i wytrawne”  H. Lipińska, A. Woźniakowska

(Porcja na 0,8 kg)

Mąka pszenna –  2,5 szklanki,

Cukier puder do posypania – niepełna szklanka

Jaja (żółtka) -8 szt.

Śmietana gęsta kwaśna – 6 łyżek

Ocet – 2 łyżki

Sól do smaku – szczypta

Tłuszcz do smażenia ( my tradycyjnie smalec)  oraz ziemniak w plasterkach aby się nie przypalało.

Mąkę wymieszać z sola i usypać kopiec na stolnicy, żółtka wymieszać ze śmietaną w misce. dodać do maki, dodać ocet i zagnieść ciasto. Zagniecione ciasto należy jeszcze przez kilka minut delikatnie „pomasować” a później przez jakieś 10 minut otłuc wałkiem.

Ciasto rozwałkować na cienki placek, pociąć na paski około 2-2,5 cm szerokości – 7 cm długości. W każdym pasku należy zrobić dziurkę i przewlec faworka. Smażyć na gorącym tłuszczu po kilka sztuk. Z faworkami smażyć plaster ziemniak, aby ewentualne kruszyny mąki nie paliły się w tłuszczu. Jeśli plaster się upiecze wyjmujemy i wkładamy kolejny. (Smażone ziemniaczki to produkt uboczny robienia faworków, które znikneły w okolicznościach nieznanych. :))

Faworki smażymy po około 2 minuty z każdej strony, tak aby były lekko rumiane. Odsączamy na ręczniku papierowym a następnie obficie posypujemy cukrem pudrem.

Smacznego :)